żeby nie był z tym sam

April 3, 2015 5:00 am

Zawsze Wielki Piątek przypomina mi pewien Wielki Piatek z życia naszych przyjaciół – dzień po otwarciu klatki piersiowej Łukasza, męża i taty dwójki małych wówczas dzieci, gdy okazało się, że złośliwy nowotwór, który zdiagnozowano zaledwie kilka dni wcześniej, jest rozlany, wrośnięty w osierdzie, nieoperowalny. Kiedy mój mąż odwiedził go w szpitalu, nie wiedział, co powiedzieć. Więc posiedział, rozmawiając o niczym.

Rozpoczęło się dla nich długie leczenie. Wyzdrowiał. Dzielili się potem tym, co było najtrudniejsze: samotność. Nagle zamilkł telefon. Ludzie bali się dzwonić, bo co powiedzieć. A oni tęsknili za normalnym z nimi byciem.

Może dzisiaj Jezusowi nic więcej nie potrzeba, niż bycia z Nim. Mimo że oszpecony, że nie do poznania, że nie wiadomo, co powiedzieć. Bo mówi: “Pragnę” i chce nas całych, z tym wszystkim, kim jesteśmy. Z biedami i grzechami, z tym, co nam ludzie zrobili i co my zrobiliśmy innym. Wziął to na siebie.

Gdy Przyjaciel cierpi, a tym bardziej, gdy umiera, nie można zostawić Go samego.

M

Tags: , ,

Categorised in: Małgorzata Rybak

Otrzymuj posty przez e-mail

Wpisz adres e-mail

Join 151 other subscribers