Małżeństwa na JA+TY=MY

October 21, 2012 11:45 pm

w Springfield są w różnym wieku. Od kilku lat stażu, jeszcze oczekujący na zrealizowanie się rodzicielstwa, po rodziców sześciorga dzieci i małżonków z 59-letnim stażem.

Wydawałoby się, że przy tak zróżnicowanej grupie nie będzie łatwo. A jednak zarówno najmłodsi jak i z najdłuższym stażem podchodzą do ćwiczeń z równym entuzjazmem. I to oni pierwsi szukają okazji, żeby podziękować za ten czas, bo do niedawna słysząc słowo „randka,” prosili o tłumaczenie, co ono znaczy 😉

Fr Jay

Springfield, Illinois

October 21, 2012 10:20 am

Długo planowany Program Ja+Ty=My w Springfield wreszcie doszedł do skutku.

Przybyło 9 małżeństw i para narzeczonych. Pary prowadzące to uczestnicy Programu 1 w lutym w Omaha w Nebrasce, Elena i Carlos oraz Audrey i Brad. Cały wieczór był poświęcony na omówienie z nimi jeszcze raz wszystkich warsztatów i całego Programu.

Wydaje się, że wszystko jest przygotowane. No prawie, bo poza prowadzącym. Ale trzymam się kurczowo tego, co życzliwi ludzi mi powiedzieli, że uczestnicy nie będą tropić moich błędów językowych, bo słuchają tego CO mam im do powiedzenia a nie tego JAK to zostało powiedziane. Co oczywiście nie zmienia frustracji, że JAK jest tak daleko od CO. Ale to w końcu rekolekcje dla małżeństw, które po Programie mają stać się sobie bliżsi, więc może CO zbliży się do JAK i będą sobie bliższe?

Jeszcze sporo pracy przed nami, więc proszę Was dalej o modlitwę. I dziękuję za pamięć i wszystkie ślady Waszej pamięci. Walczymy dalej.

Fr Jay

JA+TY równa się MY także w USA

October 20, 2012 9:20 am

Oczekując ciągu dalszego nieznanej bliżej historii NaProTechnology (szkoda, że w USA to już przeszło 30 lat faktycznego leczenia niepłodności, a w Polsce ciągle trudne początki), wtrącamy tu wpis z prośbą o modlitwę za Program I+You =We, który już za kilka godzin zacznie się w Springfield, w Chiara Center,  jako diecezjalne rekolekcje dla małżeństw.

Drodzy Czytelnicy mogą wesprzeć Fr Jay’a i amerykańskie pary, które mierzą się z zasadniczo tymi samymi radościami, walkami i problemami co u nas – i pewnie globalnie pod dachami domostw. Więc “za wolność Waszą i naszą”… Oraz czekamy na pocztówkę z tego błogosławionego czasu, który przecież tak dla Prowadzących, jak dla uczestników, także jest pewną podróżą w nieznane, wyzwaniem.

Zespół “Przystani”

St Louis, Missouri – początki FertilityCare Centers

October 19, 2012 3:19 pm

Jest rok 1974. Dr Thomas W. Hilgers po studiach medycznych przybywa tu ze swoją żoną Susan na staż w szpitalu St. Mary. Na 4 lata.

Pewnego dnia 1974 roku przyjmuje zaproszenie od organizacji Pielęgniarki Za Życiem stanu Missouri (swoją drogą, to ciekawe, kiedy musieliśmy zacząć rozróżniać, ze ten lekarz czy ta pielęgniarka jest pro-life, a tamci to już nie; a może tak trzeba to zacząć nazywać w obie strony: lekarz za życiem, lekarz przeciw życiu, bo chyba nie ma pozycji lekarz obojętny wobec życia? ). Do której to grupy należały Ann Prebil i Diane Daly. Poproszony zostaje o wykład na temat ciąży w wyniku gwałtu i szczególnej roli pielęgniarek pro-life.

Rok później dzwoni do Ann z propozycją współpracy na stanowisku Education Coordinator nowego programu for Natural Family Planning przy Uniwersytecie St. Louis. Ann przyjmuje propozycję, godząc początkowo nowe zajęcie z dotychczasowa pracą wykładowcy w szkole dla pielęgniarek.

12.02.1976 odbyło się pierwsze spotkanie robocze nowego programu. Wyglądało trochę tak, jak teraz kurs NaProTechnology. Wzięło w nim udział 6 osób: wspomniana wyżej Sue Hilgers, dr Thomas Hilgers, Ann, Diane i jeszcze jedno małżeństwo, które później się wycofało z projektu.

W czerwcu 1977 dr Thomas Hilgers z Żoną i dwójką synów, Paulem i Stevem, wyjechali do Omaha. Miesiąc później powstało pierwsze FertilityCare Center w St. Louis.

A co wydarzyło się dalej i skąd nazwa Creighton Model of FertilityCare System – w następnych odcinkach.

Fr Jay

 

Ameryka żyje wyborami

October 19, 2012 4:00 am

Już za trzy tygodnie okaże się, kto będzie prezydentem. Obserwuję tu publiczne, telewizyjne debaty. Odbyły się już dwie prezydenckie i jedna wiceprezydencka.

Prasa liberalna twierdzi, ze Obama był lepszy, konserwatywna oczywiście, że Romney. Trudno, żeby było inaczej. Nie zmienia to jednak sytuacji, że wszyscy tu się martwią a wielu się modli. Trudno się nie przyłączyć. Ten wybór będzie miał wpływ nie tylko na Amerykę, ale tez i na inne kraje. Jest czym się martwić i o co modlić.

Fr Jay

Dr Thomas Hilgers w Creighton University Medical Center

October 18, 2012 4:00 am

Historyczny moment. Po raz pierwszy zaproszony, żeby mówić o NaProTechnology na Uniwersytecie, na którym pracuje już 30 lat.

Jestem w sali, która powoli wypełnia się ludźmi w białych fartuchach. Większość z nich to ludzie młodzi. Witam się z kilkoma znanymi lekarzami, poznanymi wcześniej na EP lub widzianymi w Instytucie Papieża Pawła VI. Przychodzą także wyraźnie starsi wiekiem lekarze. Sala nie jest wypełniona w całości, ale jest przeszło 50 osób.

Dr Hilgers wyszedł od obserwacji, ze przeszło 77 mln katolików nie ma wystarczającej opieki medycznej, która byłaby wierna i zgodna z nauczaniem Kościoła w tej dziedzinie. Aż 93 % lekarzy przepisuje 17-letnim pacjentkom hormonalną antykoncepcję. A tylko 2 % lekarzy ginekologów nie wykonuje sterylizacji. Nie ma także zbyt wielu badań prowadzonych w tej dziedzinie, a doniesienia są ignorowanie przez świat naukowy.

Po godzinnym wykładzie i prezentacji osiągnięć NaProTechnology była okazja do zadania pytań. I wielu lekarzy z tej okazji skorzystało.

Przyglądając się temu już osobiście od kilku lat zauważam, że obowiązuje powszechnie in-vitro-poprawność, podobna do politycznej poprawności. I nie dotyczy to tylko Ameryki, ale też i naszej Ojczyzny. Jaka to szkoda.

Fr Jay

Instytut Papieża Pawła VI

October 17, 2012 7:52 am

ma przepiękną kaplicę na ostatnim piętrze, właściwie to na strychu. Obok jest sala spotkań połączona z biblioteką, gdzie, jeśli jest potrzeba, można także uczestniczyć we Mszy św. Ale to się zdarza rzadko. Bo rzadko niestety jest okazja do uczestniczenia we Mszy św. Jest codziennie nabożeństwo, które wiernie od lat odprawia stały diakon Tom. Tradycyjnie jednak, gdy tylko jestem w Omaha, zawsze jest Msza św. dla wszystkich pracowników.

Dziś też była Msza św., a potem jeszcze odwiedziny wszystkich działów połączone z modlitwa nad pracownikami i święceniem Instytutu. Wszyscy są tu przejęci tym, ile tu się dzieje dobra i wiedzą, że to wszystko jest zasługą Miłości Bożej. I bardzo proszą o modlitwę, o opiekę Bożą nad Instytutem, nad nimi i ich rodzinami. Oni też wiedzą to dobrze, że tam, gdzie się dzieje dobro, też i pojawiają się trudne doświadczenia. Jak wszędzie. Dobrze tu było być.

Jutro ciąg dalszy podróży. Pora na „podróż sentymentalną”. Ale o tym – jutro….

Fr Jay

Dzieją się wielkie rzeczy

October 16, 2012 8:44 am

gdy cierpliwie trwamy pośród codziennych zmagań.

W ciągu ostatnich 19 lat wydarzyło się coś wspaniałego: FertilityCare i NaProTECHNOLOGIA stały się dostępne w krajach hiszpańskojęzycznych.

W tym roku w programach edukacyjnych Instytutu Papieża Pawła VI wzięła udział największa w historii delegacja z krajów latynoamerykańskich: 7 uczestników EP1 oraz 3 księży – z Meksyku, Wenezueli i Brazylii.  Silna gałąź pięknego drzewa życia.

Początki marzeń o leczeniu niepłodności sięgają roku 1994 i meksykańskiej lekarki, która modliła się z ogromną wytrwałością o dar macierzyństwa. Skutkiem tej wytrwałej modlitwy Eloisa – szalona i odważna Meksykanka, porywająca swoim przykładem innych – wzięła udział w kursie w Omaha w 2009 roku. Była tam pierwszą przedstawicielką naszej części świata.  Od tego czasu programy Instytutu Papieża Pawła VI ukończyła piętnastka absolwentów i księży z Meksyku, Kostaryki, Hiszpanii i Kolumbii, i w ciszy podejmuje pracę apostołów Humanae Vitae na wielu frontach, w USA i w krajach swego pochodzenia.

W miarę rozwoju dzieła udało się zaprosić do Kostaryki, Argentyny i Kolumbii zespół lekarzy z Omaha pod kierownictwem dr Hilgersa: dr Keefe, dr Aldana and dr Diaz. Część Programów FertilityCare jest już prowadzona w tych krajach po hiszpańsku.

Do końca roku 2013 odbędzie się aż 11 Programów FertilityCare w języku hiszpańskim: w Meksyku, Brazylii, Wenezueli, Argentynie, Kolumbii, Kostaryce, Gibraltarze, USA i Hiszpanii!

Tak, dzieją się wielkie rzeczy, gdy cierpliwie trwamy pośród codziennych zmagań. Wspaniałe otwarcie Roku Wiary dla międzynarodowej wspólnoty FertlityCare!

Beatriz

Beatriz GonzalezBeatriz Gonzalez, Meksyk, żona i matka. Przedsiębiorca i koordynator wielu działań społecznych. Od roku 2009, gdy z mężem zaczęła korzystać z pomocy NaProTechnologii, została oddaną promotorką FertilityCare dla krajów hiszpańskojęzycznych. Instruktorka Modelu Creightona w trakcie szkolenia. Prowadzi projekt “Vida Florida Latinamerica” z siedzibą w Mexico City, przez który pomoc w dziedzinie leczenia niepłodności dociera do osób w Meksyku, Kolumbii, Argentynie, Kostaryce i Chile. Tłumaczy blog Fundacji “Pomoc Rodzinie” na język hiszpański.

Mamy Gościa

October 16, 2012 5:00 am

Nadal czekamy na kolejne odcinki Dziennika Podróży i tylko na chwilę przerwie je wpis innego pióra – ale przecież także zza Oceanu. Przypada mi ogromna przyjemność przedstawienia Beatriz Gonzalez.

Powinnam zacząć od podziękowań Temu, co drogi ludzkie splata w przedziwne konfiguracje, że kilka miesięcy temu pozwolił mi pracować razem z Beatriz przy okazji tłumaczenia na język hiszpański i angielski wystąpienia ks. Szymczaka na World Congress of Families w Madrycie. Wtedy okazało się, że mam do czynienia z osobą wielkiego ducha, towarzyszącą parom zmagającym się z problemami w dziedzinie płodności. Beatriz zachwyca mnie tym, jak codziennie walczy o lepsze jutro – nie tylko dla najbliższych i dla Meksyku. Sercem sięga dalej, marzeniami widzi jeszcze więcej.

Beatriz opowie o tym, jak NaProTechnologia rozwija się w krajach latynoamerykańskich. Mamy nadzieję, że nie ostatni raz zagości na Przystani i że po tym “przedstawieniu się” podzieli się z nami niejednokrotnie źródłami swojej miłości, siły i entuzjazmu.

Małgosia

Pierwszy wolny dzień

October 15, 2012 12:00 pm

więc wszystko jakby w zwolnionym tempie. Znowu jedziemy do hotelu, gdzie odbywał się kurs, ale tym razem, żeby się spotkać z gronem wykładowców, zjeść spokojnie ostatnie śniadanie (do tej pory żadne nie było spokojne i żadne w swoim gronie), a potem jeszcze dwa kursy na lotnisko, żeby pomóc z bagażami.

A w domu – wreszcie nic do zrobienia. Takie to nowe, po 8 dniach krótkich nocy, bez widzenia dnia, chyba, że przez okno. No OK, były dwie przebieżki, to prawda, ale to wszystko.

Jutro jeszcze spotkania na temat kursu w Polsce, szereg pytań i trochę dyskusji.

Z pozdrowieniami dla Kraju,

Fr. Jay