35 rocznik zakończył EP 1

October 14, 2012 12:00 pm

Radości i łzom nie było końca. Przez te 8 dni tak wiele się wydarzyło.

Bardzo realistycznie wybrzmiały słowa Pana Jezusa o tym, że ci, którzy opuszczą dla Niego i dla Królestwa Niebieskiego ten świat, stokroć tyle otrzymają. Wyjeżdżają już nie przypadkowo spotkani kursanci, ale członkowie jednej rodziny: siostry i bracia. To doświadczenie tego podwójnego błogosławieństwa: błogosławione łono, które Cię nosiło…., błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego.

Piękno i miłość Pana Boga. On czyni nas sobie bliskimi. W Nim nikt z nas nie jest sierotą, nikt nie jest sam. Jakie to cudowne doświadczenie.

Końcowy egzamin

October 14, 2012 12:05 am

czegoś takiego jeszcze w historii EP w Omaha nie było. Wszyscy zdali końcowy egzamin za pierwszym razem. Panuje więc ogromna radość wśród uczestników.

Ostatnie godziny, które dzielą nas przed Mszą św. na zakończenie i uroczystym pożegnaniem pełne są jeszcze zajęć, spotkań, także tych bardzo osobistych, bo z Panem Jezusem Miłosiernym.

Jak szybko minął ten czas, jak wiele się zmieniło w uczestnikach, jak wiele dobra każdy z nas doświadczył. Niosę w sobie te spotkania, powierzone ludzkie historie, zmagania i zwycięstwa, ludzkie dramaty i Boże Miłosierdzie. Choć jeszcze kilka godzin do zakończenia, już powoli nad nami widnieje rozstanie. Na chwilę, na kilka miesięcy, by spotkać się znowu i posłuchać jak wielkie rzeczy Pan uczynił w tym czasie.

Fr Jay

Wieczorne zatrzymanie przed Najświętszym Sakramentem

October 13, 2012 10:08 am

tak bardzo pozwala odpłynąć temu wszystkiemu, co niepotrzebne, co przypadkowe, czego nie warto zabierać na wieczność. I odwrotnie. W ciszy Adoracji można wypowiedzieć i pozbierać to, co szczególnie cenne, drogie i wartościowe.

Na szczęście w  najbliższej okolicy hotelu, gdzie odbywa się pierwsza część kursu NaPro, zwana tu w skrócie EP 1 (Education Phase 1), jest kościół z kaplicą wieczystej adoracji. Jaka to radość, że te same pragnienia dzielą inni, dla których te chwile są tak potrzebne i ważne. Czy to nie dziwne, że właśnie tu, w Ameryce, gdzie wydaje się, że życie jest takie jak szybkie i łatwe jak ich fast foody, jest tyle kościołów, gdzie znajdują się kaplice wieczystej adoracji. W najbliższej okolicy naliczyłem 5 takich miejsc.

Tu bycie katolikiem nie jest czymś tak oczywistym jak dla nas. Tu katolikiem się często staje, katolicyzm jest przedmiotem wyboru.

Fr Jay

Porta Fidei

October 12, 2012 10:58 am

– czyli “Podwoja Wiary.” Listem Apostolskim o tym tytule Papież Benedykt XVI ogłosił wczoraj Rok Wiary. Rozpoczął się zatem rok szczególnej łaski.

Przyjęliśmy go tutaj wszyscy z wielką radością. Dla części lekarzy odkrycie piękna i harmonii obecnych w ludzkiej płciowości było istotnie powiązane z przyjęciem łaski wiary i świadomym powrotem lub nawet przejściem na łono Kościoła katolickiego. Oni wiedzą, co to znaczy łaska wiary. Ale także i ci, którzy w tej łasce trwają, wiedzą dobrze, jak ważne jest ją pielęgnować i pozwolić jej wzrastać.

Każdego dnia zaczynamy kurs Mszą św. I jak wiele osób przychodzi wcześniej, żeby się modlić, jak wiele osób prosi o spotkanie, modlitwę, spowiedź, poradę. Jak żywa jest łaska wiary w tym środowisku. I jak ważne jest, żeby w niej nie tylko trwać, ale żeby pozwolić jej wzrastać.

Fr Jay

Oddanie głosu słuchaczom

October 11, 2012 10:32 am

wieńczy konferencję Love and Life Unlimited.

Każdy z uczestników przedstawia swoje własne wystąpienie na tematy poruszane w tym czasie. I niezwykle interesujące jest, co każdy z tych 10 osób zauważył, przeżył, czym chce się podzielić. Zachwyciło mnie bogactwo ujęć, umiejętność zaprezentowania, wykorzystania różnych pomocy, ale też i praktyczność podejścia Organizatorów.

Jak sprawdzić czy uczestnicy skorzystali? Można oczywiście zrobić im test, ale też można ich posłuchać i sprawdzić, czy po kilku dniach słuchania zdobyli praktyczną wiedzę i potrafią się nią podzielić.

Przy takim podejściu trudno zastosować studencką zasadę 3 x Z.

Good job.

Fr Jay

Love and Life – Unlimited!

October 10, 2012 10:26 am

Love and Life Unlimited Conference towarzyszy zwykle kursom dla Instruktorów modelu Creightona i lekarzy NaProTechnology. To konferencja przeznaczona głównie dla osób, które pragną w swoim życiu i środowisku wspierać cywilizację życia i miłości. Stąd dużo w tej grupie kapłanów, ludzi związanych z duszpasterstwem rodzin w swoich parafiach, doradców małżeńskich.

Obecna grupa jest dość międzynarodowa: USA, Meksyk i Anglia. Trzech kapłanów, troje pracowników Instytutu Papieża Pawła VI, dwoje doktorantów, dwoje doradców małżeńskich, dwóch doktorów. Wśród uczestników jest też najstarszy syn Sue i Toma Hilgers – Paul, który wzrastał razem z Instytutem.

Moim zadaniem było zapoznać uczestników z teologią ciała bł. Jana Pawła II w ciągu 4 spotkań. Samo zadanie byłoby cudowne samo w sobie, gdyby nie to, że językiem wykładowym jest ciągle obcy język – język angielski. I już ta przeszkoda by wystarczyła, żeby sobie nie poradzić, gdyby nie niezastąpiony Team, który w takich sytuacjach zawsze przychodzi z pomocą.

Jutro uczestników czeka przygotowanie 8 minutowej prezentacji jako owoc konferencyjnych przemyśleń. Trzymamy kciuki.

Fr Jay

Love & Life Unlimited Conference odbędzie się w Polsce, w Łomiakach k/Warszawy 11-15 lutego 2013. [przyp. red.]

Pierwszy egzamin

October 9, 2012 6:49 am

Dla większości z obecnych na kursie NaProTechnology w Omaha dzisiejszy egzamin był pierwszym egzaminem po wieeeelu latach. Ileż więc temu towarzyszy emocji. Ale też i niezwykłe było patrzeć jak każdy na swój własny sposób się przygotowywał się do niego. Ileż strategii uczenia się mamy. Wypracowywane przez całe lata, przydają się niezmiernie, gdy trzeba sprostać kolejnemu zadaniu.

Malutkie grupki siedzące razem, ale każdy w ciszy i obok malutkie grupki wymieniające się informacjami. Samotnie siedzące osoby, mówiące do siebie w ciszy, i samotni ze słuchawkami na uszach. Pozamykani w swoich pokojach i siedzący w lobby hotelu….

Kiedy był mój ostatni egzamin? Jak bym się do niego zabrał? Czy jeszcze chce mi się uczyć?

Fr Jay

Men's Club

October 8, 2012 11:56 pm

… wreszcie się ukonstytuował. Tradycyjnie w czasie trwania EP w Omaha jest kilka kolacji “on our own”, czyli każdy się jakoś organizuje. Jak bywało poprzednio zaprosiłem wszystkich panów na wspólne wyjście na kolacje, do bardzo blisko znajdującej się restauracji “Anthony’s”, gdzie serwują znakomite steki.

Ale nie o steki oczywiście chodziło, ale o to, żeby się panowie mogli poznać i coś o sobie powiedzieć. Było nas razem 12 sprawiedliwych. Ileż niesamowitych historii kryje się za każdym z nich. Dla niektórych droga do NaPro to także droga do Kościoła katolickiego, dla innych, to droga pod prąd kolegom, współpracownikom, szefom…

Od Porto Rico, przez Meksyk, do Filipin, od Florydy, przez Luisianę do Illinois. Spotkali się tutaj i opowiadają z radością o świadkach życia, których spotkali na swojej drodze, którzy ich zainspirowali. I pomyśleć, ile dobra zostanie przez nich teraz przekazane dalej?

Fr Jay

Siostra Maria

October 7, 2012 12:41 am

… jest Klaryską. 67 lat temu wyjechała z Polski (dziś ma lat 80), z czego w USA jest blisko 25 lat. I przez te wszystkie lata nie miała za bardzo okazji rozmawiać w swoim ojczystym języku.

Gdy siostry Klaryski z Omaha zostały poproszone o modlitwę w intencji kursu NaProTechnology w Łomiankach, pierwsza wykrzyknęła z radości, że to u niej w kraju. Więc się za nas bardzo modli.

Dzisiaj udało mi się na chwilę wyskoczyć z kursu w Omaha, żeby jej za to najserdeczniej podziękować i oczywiście poprosić o jeszcze. No i … rozmawialiśmy po Polsku. Jaka to była dla niej radość. I jak trudno powiedzieć, co tam u nas w Kraju. Na szczęście wszystkie te opowieści to materiał do modlitwy. Na koniec wyściskaliśmy się, nie jak siostra Klaryska z Fr. Jay’em, tylko jak siostra z bratem. I jeszcze raz. I jeszcze raz. No to do szybkiego zobaczenia. A póki co, pamiętajmy o sobie w modlitwie. No i jeszcze raz.

Pamiętajmy o niej i o jej siostrach. Bo one o nas pamiętają.

Fr Jay

Dobry dzień jest wtedy, kiedy biegamy…

October 6, 2012 9:51 pm

 

a wspaniały jest wtedy, gdy inspirujemy innych do biegania.

Tak napisali chłopcy z firmy, która słynie z tego, że robi świetne buty dla biegaczy. Jak bardzo to rozumiem. Dzielenie się pasją, inspirowanie innych do przekraczania swoich ograniczeń, do stawiania sobie wyzwań, do walki ze swoją słabością (i jakże często lenistwem) jest prawdziwą radością.

Choć, trzeba to przyznać, wspólne bieganie jest trudne. Zawsze jest ktoś, kto biegnie szybciej i ktoś, kto biegnie wolniej. Czasem ktoś już nie ma siły i zamiast biec, idzie. Ale na to zawsze można znaleźć jakąś receptę. Biegniemy np. kilka pętli więcej, albo biegniemy szybciej, by potem biec z powrotem na spotkanie itp. I choć jest to trudne i ci szybsi muszą się poświęcać 🙂 , to jednak właśnie wtedy odnajdujesz prawdziwą radość z tworzenia wspólnoty, gdzie zawsze są różne prędkości. Ona już prawie święta, a on dopiero się zastanawia, czy prawdziwie uwierzyć, on nie wyobraża sobie życia bez codziennej Mszy św, a ona i na niedzielną nie zawsze trafia. Ona pragnie być darem z siebie, a on tylko go otrzymywać…

Wspólne bieganie jest trudne. Ale wspaniały dzień jest wtedy, kiedy biegniemy z innymi. Choćby w ich tempie. Ale razem. A za jakiś czas…

Fr Jay