Przyszły tydzień

February 18, 2013 5:00 am

To ogromne wyzwanie przed naszą Fundacją. Zostaliśmy zaproszeni do Anglii i Szkocji.W Anglii trwa dyskusja nad wprowadzeniem do przestrzeni publicznej związków homoseksualnych, które mają mieć status małżeństwa. Co wpływa radykalnie na zmiany w edukacji. Także tej tzw. seksualnej. Zaprosili więc nas na konferencję dla nauczycieli i rodziców. Mam mówić w przyszły piątek o ludzkiej seksualności z perspektywy Bożej.

Siedzę więc nad tekstem i rodzę go w bólach. Jak, w ciągu 45 minut, powiedzieć o pięknie człowieka, o rodzicielstwie, o odpowiedzialności za wychowanie, o tym, że nasze ciało – to nie zabawka, tylko dar, delikatny, wrażliwy, kruche naczynie, które mieści w sobie wymiar duchowy; miejsce spotkanie ducha nieśmiertelnego ze słabością materii, i na dodatek miejsce spotkania z drugim człowiekiem, którego owocem może być także nowy człowiek. Jak słowem poruszyć serca, zainspirować do trudnego dobra, do obrony wartości, do obrony praw rodziców do wychowania, do kultury życia i cywilizacji miłości.

Jak powiedzieć, żeby ludzie odważyli się „uwierzyć miłości”, która jest większa od nas, która nas ciągnie w górę, która nie chce przyklasnąć naszym ograniczeniom, bo wie, kim naprawdę jesteśmy. Nawet jeśli my się bronimy przed naszą wielkością i horyzontem, do którego jesteśmy zaproszeni.

Mamy także poprowadzić pilotażowy projekt naszego Programu Ja + Ty = My dla jednej z angielskich diecezji. Z naszą redakcyjną Małgosią i Jej Mężem Andrzejem (więcej o nich możecie przeczytać na blogu Okruszyny). Duże wyzwanie, a po naszej stronie tak mało sił. Wiem, że z Bożą pomocą wszystko jest możliwe. Co wszakże nie oznacza, że nie obędzie się bez sporego wysiłku i zaangażowania z naszej strony. Noblesse oblige.

Będziemy Was na bieżąco informować. I już zaczynamy Was prosić o wsparcie.

Tym razem nie tylko ze wsparciem dla Was, ale i z prośbą o wsparcie dla nas

ks. Jarosław

Pusty Dom

February 17, 2013 8:36 am

Jak zupełnie inaczej wygląda Dom, w którym przez 10 dni od rana do późnej nocy (najdłuższy dzień pracy skończył się o 0:30) tętniło życie. Dziś korytarze są puste, nikt nie siedzi w salach, nie ma nikogo w naszej małej, miłej kawiarence…

Ale zostały wspomnienia. Kaplica jest ciągle pełna modlitw i intencji pozostawionych przez kursantów, sale są pełne treści, która jeszcze nie wybrzmiała do końca, korytarze odpowiadają echem niezliczonych rozmów i konsultacji, które się tu odbywały.

Jak dobrze było być częścią tego. Jak wielu mówiło – to były prawdziwe rekolekcje, wyjeżdżamy umocnieni (choć koszmarnie zmęczeni), szkoda, że to już koniec…

Połączyło nas coś ważnego. Jakoś każdy z nas, przez przykład innych na nowo mógł „uwierzyć miłości”, bo ona przychodzi na tylu różnych drogach, na tyle różnych sposobów. Ona, gdy jest, daje siły na wszystko.

Życzę Wam dobrej niedzieli, żebyście nie zapomnieli, że jest dana także po to, żeby się na nowo odnaleźć, żeby pobyć ze sobą bliżej niż codziennie, żeby poszukać miłości na innych niż powszednie drogach.

Zawsze Was gorąco wspierając

ks. Jarosław

Ostatni dzień

February 16, 2013 4:03 pm

to nie tylko dzień pożegnań, tym razem aż do nie-wiadomo-kiedy i nie-wiadomo-gdzie, ale także dzień egzaminów. Więc w Instytucie nastrój nostalgiczno-poważny. Egzaminy pisemne, ustne i prezentacje podzieliły studentów na różne grupy i grupki, w zależności czy to Educators, Practitioners, Medical Consultants czy Double Program.

A przy tym wszystkim serdeczna troska o siebie nawzajem, wspieranie i szybkie konsultacje. Jak to przy egzaminach.

Abp Henryk Hoser, który nas dziś odwiedził i odprawił Mszę św., wprowadził nas na głębokie wody NaPro – zarówno jako Lekarz-praktyk i Teolog-Pasterz. Tego nam wszystkim dziś bardzo było potrzeba. Homilią, jak tylko się ukaże drukiem, chętnie się podzielimy. A póki co, jeszcze do roboty, bo kilka godzin pracy nadal przed nami. Do usłyszenia jutro.

Zawsze z serdeczną pamięcią o Was

ks. Jarosław

 

Typowy początek dnia

February 15, 2013 10:38 am

Tuż przed ósmą rano nasz Instytut nabiera tempa. W auli komputer podłączony do projektora, na ekranie pierwszy slajd prezentacji, dr Hilgers  już z mikrofonem czeka gotowy na wykład, Faculty na swoim miejscu, studenci wchodzą do sali. Za chwilę wspólna modlitwa na rozpoczęcie. We współczesnej łacinie – po angielsku. Kto nie potrafi, modli się w swoim języku, więc czasem jest wrażenie jak przy modlitwie językami.

Gdy zamykają się drzwi Auli, w hallu pojawiają się dzieci uczestników ze swoimi ojcami lub opiekunkami. Okazja do spotkań i wymiany doświadczeń.

Dziś niby podobnie, ale i trochę inaczej. Jest też jeden mąż, który towarzyszy swojej żonie, ale bez dzieci (te są pod opieką dziadków). Uczestniczy we Mszy św. i w niektórych wykładach tylko.

Po modlitwie usiadł sobie przy stoliku i otworzył Pismo św. Zatopił się w lekturze. Gdy wróciłem po jakimś czasie ciągle trwał na modlitwie. Obok leżał I-Pad. Przyjdzie czas na sprawdzenie poczty, „co tam panie w polityce”, może jeszcze coś… Ale najpierw spotkanie ze Słowem Bożym. To też przecież „uwierzyć miłości”. Kto nam o niej lepiej powie?

Z serdeczną pamięcią o Was

ks. Jarosław

Pierwsze słowo – DZIĘKUJĘ

February 14, 2013 12:00 pm

IMG_2605Takie przyjście na ten świat zobowiązuje do podziękowań.

Na oddziale położniczym coś mówiono o wzorcowym porodzie. Ilość sms-ów w przeładowanych skrzynkach odbiorczych rodzicielskich komórek świadczy jak wielu ludzi otaczało życzliwością oraz wspierało modlitwą. Ba, okazało się, iż modlitwa ta płynęła w stronę Dawcy Życia wieloma językami. Tak to można się rodzić. Polecam.
Więc jeszcze raz: DZIĘKUJĘ.

Michał (czytelnik niech się zastanawia który 🙂 )

I'll be your Valentine

February 14, 2013 5:00 am

Miłość – to nie pluszowy miś ani kwiaty
reachinghandsAni miłość – kiedy jedno płacze,
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie,
ani róże, ani całusy małe, duże.
Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze.

Happysad Zanim pójdę

Kultura zupełnie pop, ale wydało się nam z Mężem kwintesencjonalne jakieś.

Środa Popielcowa – uwierzyć miłości

February 13, 2013 7:19 am

Dziś zaczyna się Wielki Post. Czas najzupełniej wyjątkowy. Czas specjalnej łaski. Czytam z jakąś nową wrażliwością Orędzie Benedykta XVI na Wielki Post 2013 roku. W świetle tego, co się stało w poniedziałek, każde jego słowo czytam trochę jak testament, za chwilę przecież przestanie przemawiać jako Papież.

Całe Orędzie mnie zachwyciło. Warto się w nie wczytać. Pozwólcie, że dwoma zdaniami z niego z Wami się podzielę:

Chrześcijanin to osoba zdobyta przez miłość Chrystusa, dlatego też przynaglany przez tę miłość – „caritas Christi urget nos” (2 Kor 5, 14) – jest otwarty w głęboki i konkretny sposób na miłość bliźniego (por. tamże, 33). [nr 1]

Wszystko bierze początek w pokornym przyjęciu wiary („dowiedzenia się, że jesteśmy kochani przez Boga”), ale punktem dojścia musi być prawda miłości („umiejętność kochania Boga i bliźniego”), która pozostaje na zawsze, jako pełnia wszystkich cnót (por. 1 Kor 13, 13). [nr 4]

Można powiedzieć w największym skrócie, że chodzi po prostu o to, żeby „uwierzyć miłości” (1 J 4, 16).  Program na Wielki Post. Dla każdego z nas będzie to wyznaczało odmienne zadania, inne zmagania, inny punkt wyjścia… Punkt dojścia mamy wspólny.

Do zobaczenia na trasie.

z serdeczną pamięcią o Was wszystkich i modlitwą

ks. Jarosław

 

witaj na świecie!

February 12, 2013 12:44 pm

BSBCard

Dziś redakcyjni Basia i Michał powitali po tej stronie brzucha swojego synka Michała Juniora!

Gratulujemy! Posyłamy serdeczności i otaczamy modlitwą, dziękując Panu Bogu za szczęśliwe przyjście na świat Małego Człowieka.

Witaj na świecie! Tyle wspaniałych rzeczy przed Tobą, tyle dobra – dla Ciebie i przez Ciebie.

Zespół Przystani

NaPro znowu w Łomiankach

February 10, 2013 5:27 pm

Od czwartku Łomianki na nowo stają się europejskim centrum NaProTechnologii.

Najpierw przyjechała ekipa z Omaha. Od poniedziałku trwały przygotowania sal, potrzebnego wyposażenia, miejsc na indywidualne spotkania z instruktorami i sprawdzenie całego sprzętu. W czwartek zaczęła się praca z edukatorami modelu Creightona. Studenci z Afryki, Chorwacji, Irlandii i Polski. To najbardziej zaawansowani – ci, którzy będą mieli uprawnienia do prowadzenia szkoleń dla instruktorów. To już naprawdę wyższa szkoła jazdy.

W sobotę zaczęli zajęcia ci, którzy zetknęli się z Modelem Creightona w innych miejscach niż Omaha i Łomianki. Mamy studentów z Francji, Anglii, Szkocji, Litwy i oczywiście z Polski. Dziś, w niedzielę, dojadą uczestnicy szkolenia we wrześniu – głównie lekarze, a od poniedziałku wszyscy pozostali. W sumie 12 krajów, blisko 120 osób.

Dla nas to nie tylko wyzwanie o charakterze logistycznym, ale nade wszystko przeżycie czegoś wyjątkowego: spotkanie ludzi z różnych krajów, różnych zawodów i powołań, ale połączonych pragnieniem służenia parom małżeńskim i osobom, które pragną realizować swoje powołanie do rodzicielstwa w zgodzie z Bożym planem. Jest to więc nie tylko czas intensywnego studium, ale i wielkiej modlitwy. Cudownie było patrzeć i słuchać jak w tylu różnych językach płynie modlitwa Ojcze nasz, jak łączy nas ta sama wiara i ta sama liturgia. Choć odpowiedzi na wezwania kapłana w czasie Mszy św. płynęły w różnych językach, potwierdzały tylko jedność i powszechność liturgii. Za każdym z tu obecnych kryje się już tak wiele wcześniejszych spotkań z parami małżeńskimi. Są tu, by jeszcze lepiej pomagać. Teraz nasz czas na to, żeby im pomagać i ich wspierać.

Z samego centrum

świadek naoczny

ks. Jarosław

nie sam

February 10, 2013 5:00 am

Pan za mnie wszystko dokona. (Ps 138,7)

Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. (1 Kor 15,10) 

Nie ma takiej rzeczy, nie ma takiej sprawy, która powierzona Jemu nie wróciłaby do Ciebie zmieniona. Nie ma takiego kamienia w Twoim życiu (być może nie możesz ruszyć go od lat), który – powierzony Jemu – pozostałby w tym samym miejscu.

Jeśli zawstydza Cię własny brak mocy do robienia tego wszystkiego, co wiesz, że robić trzeba, nie odwracaj się plecami i nie odchodź. Nie mów, że nie ma sensu. On nie rozpisuje konkursów na najbardziej wydajnego pracownika roku. Wystarczy Mu Twoje staranie, które przywołuje Jego moc.

Zdaj się. Trwaj. I daj się zaskoczyć.

M