ocaleńcy

January 21, 2015 5:00 am

Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? (Mk 3, 4)

Słowa, które mi towarzyszą od przeszło dwudziestu lat od czasu pewnej charyzmatycznej modlitwy wstawienniczej – i ciągle dopiero zaczynają odsłaniać się ich sensy. Bóg, który ocala życie. Który przyszedł, aby ocalać. Na wiele sposobów. Począwszy od fizycznego zapobiegania śmierci, gdy ratują nas Aniołowie z całkiem realnych zagrożeń. Ileż ten mój się napracował. Poprzez wyprowadzanie nas z tarapatów, w które się sami wpakowaliśmy – w okoliczności, które nam, najoględniej mówiąc, nie służą.

I może to najpiękniejsze ocalenie, którego doświadczył opisany dzisiaj w czytaniach człowiek z uschniętą ręką – gdy On ocala naszą godność, pochyla się nad naszą historią, traci dla nas czas. Przywraca nadzieję przez otwarcie przed nami możliwości pracy i służenia innym, której nie mielibyśmy bez “sprawnych rąk”. Sprawne ręce mogą podnosić, przytulać, osłaniać – na wiele sposobów ocalać także innych.

Ale początek drogi jest w sercu, nie przy “sprawnych rękach”. To szacunek naprawdę ocala. Podnosi ze społecznego niebytu. Przez nasz szacunek On ma szansę powiedzieć napotkanym przez nas ludziom historię ich wielkiej godności. Mężowi, żonie, dzieciom i pani w sklepie, która wystaje właśnie swoją ósmą godzinę przy kasie fiskalnej.

Mplus

 

 

"Jedynka" w Opolu

January 20, 2015 5:00 am

Może nie z takim rozmachem, jak w Łomiankach i jak we Wrocławiu, raczej skromniej i w mniejszym gronie, ale równie intensywnie. Właściwie nie ma znaczenia, gdzie się Program obywa: przygotowań “przed” zawsze jest dużo; troski o to, żeby wszystko się dopięło – również wiele. Jednakże najważniejsze są pary, które zechciały pochylić się nad swoim małżeństwem. Podjęły trud, aby zadbać o swoje relacje.

Program odbył się w parafii św. Jacka w Opolu, gdzie wikariuszem jest ksiądz Krzysztof Drzewiecki i to właśnie on po raz pierwszy małżeństwom towarzyszył, nie tylko prowadząc wykłady, ale objawiając też swoje, do tej pory ukryte, talenty kulinarne i dbając jednocześnie o detale, które tworzyły wyjątkowy nastrój.

romantyczna kolacja "dla dwojga" przygotowana przez księdza Krzysztofa ;)zdjęcie(15)

Cieszymy się wraz z Mężem, że mogliśmy i my zaangażować się w to dzieło, bo była to znowu doskonała okazja, aby poznać nowe, otwarte i zaangażowane małżeństwa, a przy okazji aby treści Programu znowu sobie powtórzyć i odkryć w nich coś, nad czym na nowo się sami pochylimy, aby i nasze relacje mogły się rozwijać.

Serdecznie dziękujemy za wsparcie modlitewne i nie tylko.

Chciałabym też „głos” antenowy oddać naszym parom, które wypowiedziały się tak o Programie w ankietach:

„Program godny polecenia. Umożliwia wyłapanie własnych słabości i radzenia sobie z nimi. Można popatrzeć na siebie z boku.”

„To był czas, którego największą wartością było aktywne go spędzenie razem ze współmałżonkiem. Czas, podczas którego tematy omawiane zarówno teoretycznie, jak i praktycznie, były bardzo interesujące dla obu stron i refleksjami można było od razu się podzielić na wspólnej małżeńskiej rozmowie.”

„Program bardzo potrzebny małżonkom z każdym stażem małżeńskim. Trafione zagadnienia wsparte ciekawymi warsztatami, które sprawiły mi ogromną satysfakcję. Było trochę ruchu, trochę kreatywności, trochę przemyśleń a wszystko fajnie i spójnie się układało.”

„(…) O pewnych tematach nawet dobrze znanych teoretycznie zawsze warto jest rozmawiać i przypominać sobie.”

„Jeśli chcesz, abyś był szczęśliwy w małżeństwie, aby Twój małżonek też był szczęśliwy, abyś był kochany i aby małżonek czuł się kochany, to jest to program  DLA CIEBIE I TWOJEGO MAŁŻONKA. Razem w tym samym czasie słuchacie tego samego i razem możecie podjąć wysiłek, abyście czuli się kochani, szanowani i akceptowani.”

Jeszcze raz serdecznie dziękuję,

Korespondentka z Południa, Dorota

 

Finał "Jedynki" w Łomiankach

January 19, 2015 4:43 am

Choć drugi dzień Programu jest krótszy, to zakończył się jeszcze później niż w sobotę. Trzeba było bowiem przywrócić Instytut do stanu wyjściowego. Wspólna praca przy sprzątaniu dała nam okazję do rozmów i dzielenia się tym, co razem przeżyliśmy. Były więc wrażenia z warsztatów, jeszcze indywidualne rozmowy z uczestnikami i długie, serdeczne pożegnania pełne słów wdzięczności.

Jak zawsze – widok pary, która wychodzi po Programie trzymajac sie za ręce i uśmiechając się do siebie, choć na początku nic na to nie wskazywało, wszystkie oznaki większej serdeczności w odnoszeniu się do siebie nawzajem i umawianie się z nami na do-zobaczenia-na-„Dwójce“ – to sama radość.

Dziękujemy wszystkim za wsparcie i pomoc (Wrocław pożyczył nam piękne obrusy), za ciasta (od rodzin z Ogniska), za dobre słowa. To zawsze bardzo ważne i ogromnie pomocne. Podobnie jak Wasza modlitwa, którą czuliśmy się otoczeni.

Z wdzięczną modlitwą

Ks. Jarosław

JaTyMyŁomianki-1 JaTyMy-Łomianki2

W pierwszym rzędzie – Zespół Trenerów

„Jedynka“ w Łomiankach

January 18, 2015 5:46 am

Wreszcie Łomianki doczekały się swojej  edycji Programu 1: JA+TY=MY, na którą przybyło 31 par małżenskich, wspieranych przez nasz Zespół Trenerów złożony z 5 par i kilkorga wolontariuszy oraz dwoje stażystów w naszej Fundacji Pomoc Rodzinie. Całością organizacyjną zajęła się Agnieszka Rogalska (na zdjęciu), współautorka Programów i mój wieloletni współpracownik w licznych inicjatywach na rzecz małżeństwa i rodziny.

Agnieszka z właściwym sobie oddaniem sprawie zatroszczyła się o wszystko tak detalicznie, że nie zostało już prawie miejsca na przykre niespodzianki. “Prawie”, bo przecież jak wyglądałoby życie bez nich; kiedy się więc pojawiają, stają się doskonałym sprawdzianem naszej jedności i zdolności organizacyjnych. Tak jak dzisiaj z kanapkami na kolację, które trzeba było w trybie pilnym „dorobić“, w co zaangażowało się całe grono trenerskie przy niemałej radości towarzyszącej pracy.

Jak każdy Program, tak i ten, jest zaproszeniem skierowanym do bardzo wielu, na które odpowiada tylko jakaś część. Ktoś nas polecił znajomym małżonkom, bo był na Programie w Szkocji, ktoś ukończył Instytut i chciał wrócić ze współmałżonkiem do jego atmosfery i nauczania, ktoś potrzebował pomocy i tu go przysłali, a jeszcze ktoś przyszedł, bo dostał udział w Programie jako prezent od przyjaciela/przyjaciół. I choć nie wszyscy zapraszani dotarli, to przecież wierzymy w to głęboko, że to będzie początek odnowy nie tylko dla uczestników tej edycji, ale i dla wielu ich przyjaciół.

A Wam nasi kochani uczestnicy poprzednich Programów za wsparcie bardzo dziękujemy.

Ks. Jarosław

Agnieszka Rogalska i ks. Jarosław Szymczak

mama na 3+

January 17, 2015 5:00 am

Usłyszałam niedawno, że wystarczy być “Mamą na 3+”. Zdziwiło mnie to ogromnie. Ale jest w rzeczy samej logiczne.

Mama na niedostateczny – to jakby brak mamy i tego, co sobą uosabia – ciepła, blikości, azylu. W zamian za to – jakieś odwrócenie ról, gdy dzieci martwić się muszą nie tylko same o siebie, ale i o nią, i uczą się ról zbyt dorosłych na ich kruche, dziecięce barki.

Mama na celujący – zjadła wszystkie rozumy. Jest tak doskonała, że sama chodzi jak w zegarku i stara się dopasować wszystkich do ideału, którym jak uważa, już jest. Nie bywa zmęczona. O nic nie pyta, ponieważ wszystko wie. Ile potrzebujesz witamin i snu, co jest dla ciebie najlepsze. Nie ma przestrzeni dialogu. Nie ma ciekawości, co masz do powiedzenia i co czujesz, gdy jesteś jeszcze dzieckiem. Nie ma błędów, za które można przepraszać i uczyć, że na tym polega także życie. Na nieustannym pojednaniu.

Może to “3+” to kwestia dojrzałości. Nauka radości z bycia “wystarczająco dobrymi” dziś przed parami na JA+TY=MY – i to w dwóch odsłonach: w Łomiankach i w Opolu, gdzie będzie debiutował ks. Krzysztof w roli prowadzącego, a nasza redkacyjna Dorota z Mężem Jarkiem podejmą się roli trenerów. I choć mężowie znowu przyprowadzą żony – choć częściej żony swoich mężów 🙂 – by ktoś im ich odczarował i naprawił, i przerobił na wersję celującą – dostaną do ręki narzędzia, które dadzą im wiele radości i spokoju.

Polecamy ten proces Waszej modlitwie.

Mplus ucząca się złotego środka 3+

Zdumienie

January 16, 2015 5:00 am

“Jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego” (Mk 2, 12) – tak zareagowali wszyscy na uzdrowienie paralityka, i wielbili Jezusa. Ale przecież o wiele trudniej wielbić Jezusa, gdy nic wielkiego się nie dzieje, gdy towarzyszą nam różne odcienie szarości, a kolorowe akcenty zdarzają się rzadko. “Nie ma dni zwykłych” – napisała przedwczoraj Mplus na Przystani.

Mówimy, że dość ma dzień swojej biedy, jednak każdy z tych dni jest jeden jedyny, niepowtarzalny. Jest szansą jednorazową i bezpowrotną, która może zakończyć się cudem, ale i kompletną klapą.

Dopóki potrafię się zachwycać tym, co widzę; gdy nie ma we mnie zniechęcenia, rutyny, bezdusznej powtarzalności działań – wtedy każdego dnia zauważam cudowne i wielkie rzeczy wokół mnie. Te same wydarzenia różnią się diametralnie, jeśli do ich poznania nie używam jedynie zmysłów, ale i serca.

To serce pozwala mi widzieć w ludziach znanych od dawna coś nowego, niepowtarzalnego i nieuchwytnego, wielkiego i nieznanego… To właśnie umiejętność postrzegania wszystkiego na nowo daje motywację i chęć do działania, do zmiany.

Zdumienie i uwielbienie – dwie uzupełniające się postawy.

A na koniec – z zakamarków pamięci wyłaniają się słowa Mickiewicza wykute na pamięć w czasach licealnych:

“W słowach tylko chęć widzim, w działaniu potęgę;

Trudniej dzień dobrze przeżyć, niż napisać księgę”.

Dedykuję je tym wszystkim, którzy w sobotę i niedzielę będą brali udział w kolejnej edycji JA+TY=MY w Łomiankach i Opolu – jako prowadzący i prowadzeni. A wszystkich PT Czytelników zachęcam do modlitewnego wsparcia.

Andrzej O.

zachęcajcie

January 15, 2015 5:00 am

„…zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co „dziś” się zwie’’ (Hbr 3, 13)

Pamiętam, jak śp. abp K. Majdański – założyciel Wspólnoty Św. Rodziny i fundator Fundacji Pomoc Rodzinie prosił, by pokazywać sobie prawdziwych świadków, by o nich sobie opowiadać, czerpać z ich przykładu. Tydzień temu mieliśmy na Przystani okazję posłuchać pięknego świadectwa Moniki i Marcina Gajdów, dziś chciałabym Was zaprosić do Miasta na górze – miejsca w sieci, którym się bardzo zachwyciłam.  Blog emanuje miłością, ciepłem i pięknym przeżywaniem wiary w rodzinie. Umocniona, zachęcona i ogrzana ciepłem tego niezwykłego domu nie mogę się oprzeć pragnieniu, by odwiedziło go jak najwięcej osób.  Zachęcam zatem 🙂 .

Basia

Jak „nowy“

January 14, 2015 5:00 am

Tyle „nowości“ w tym roku się już nagromadziło.

W Pustelni, odnowionej (pomalowanej) po raz pierwszy od wybudowania (jakieś 10 lat temu), wszedłem w Nowy Rok (pierwszy raz w życiu taki Sylwester), minął potem kolejny rok mojego życia (dziękuję za pamięć i życzenia), no i sam temat pustelni i jednocześnie zadanie na ten rok: żeby „uczyć się na nowo prawdziwej wiedzy o życiu“. W tym miejscu, gdzie jest jego Autor, ten, który powiedział o sobie, że jest Drogą, Prawdą i Życiem.

Jednym z zadań pustelnika jest modlitwa za tych, co pozostali w świecie, więc było co robić. Było jej tak dużo, ile się tylko dało. Wychodzi się na pustynię nie po to, żeby od ludzi uciec, tylko żeby się do nich zbliżyć, żeby dotrzeć do ich serc, a nie zatrzymać się tylko na powierzchni tematów czy relacji. Ufam, że teraz „odnowiony“, będę jeszcze bardziej z Wami.

Dziękuję Wam za pamięć o mnie w tym czasie, za zastane tu i ówdzie ślady tej pamięci, za modlitwę, żebym owocnie przeżył ten czas i za to, że po prostu jesteście w moim życiu.

Do zobaczenia na misyjnych szlakach

Ks. Jarosław

kolory

January 13, 2015 5:00 am

Wczorajszy akcent humorystyczny zmiótł z Przystani zatrzymanie nad faktem, że oto zaczął się tzw. Okres Zwykły. Bronił go bardzo wczoraj “Oremus” – że w historii Kościoła tenże właśnie był pierwszy. A przecież zwykłe “życie codzienne” w humorze ludowym ujmowane bywa tak, że przypomina papier toaletowy – co do koloru, długości oraz zastosowania. Bo jak zestawiać fajerwerki Bożego Narodzenia z budzikiem co rano?

Ale chciałam o puzzlach. W wolnych chwilach z dziećmi układamy razem 1000 kawałków. I to czarno-biało-szarych, z kolorowymi akcentami tylko w kilku miejscach. Gdy zobaczyłam pierwszy komplet, stwierdziłam, że to będzie okropna nuda i wielki trud. Potem okazało się, jak wiele detali mają właśnie te czarno-białe kawałki. Jak pięknie wyglądają po tygodniu układania, z pewnej perspektywy. I że układa się je znacznie łatwiej niż lazurowy błękit nieba nad złotą plażą na południu Francji, gdzie bezkres jednolitej idylli nie daje żadnych wskazówek. Dokupiłam kolejne czarno-białe pudełko.

Nie ma dni zwykłych. Każdy dzień już od progu jest tajemnicą, niespodzianką. Każdy dzień przynosi możliwość nauczenia się czegoś nowego, przejścia jakiejś lekcji, treningu umiejętności. Każdy “dzień zwykły” to skarb w naszych rękach. Nawet kałuża dziś jest, a jutro jej nie będzie, i tylko dziś marszczy się na wietrze, odbijając jakiś kawałek świata. Jutro obraz zniknie. Pewne rzeczy zostaną. Jego miłość. My.

Jezus w swoje zwykłe dni zmieniał życie ludzi diametralnie – powoływał, uzdrawiał, nauczał, czynił cuda. Wypowiadał słowa, które podnosiły ze śmierci, lęku i słabości.

Dobrych dni okresu zwykłego

Mplus

PS Pytano mnie, gdzie w linkowanym filmie “Gwiazdy na niebie” są napisy po angielsku, bo hinduskiego nikt nie rozumie – na belce menu okna filmu jest taki kwadracik z linijkami i tam trzeba kliknąć.

języki obce

January 12, 2015 5:00 am

Zastanawiam się, czy mężowie nie mieliby mniejszej ochoty na ćwiczenie sztuki uników w dziedzinie rozmowy, gdybyśmy posługiwały się częściej jakimś znanym im językiem. I choć już znany francuski filozof i etyk, Emmanuel Lévinas, gigant w dziedzinie intelektu, fenomenolog i personalista, przed “fenomenem kobiecości” kapitulował, opisując go w kategoriach tajemnicy, umykania, usuwania się w cień i dwuznaczności*, wydaje się, że jednak możemy uczynić sprawy choć trochę jaśniejszymi. Zanim owo: “musimy porozmawiać” zacznie wyświetlać na kokpitach mężczyzn kontrolkę alarmową. A “wymyśl coś” zepchnie ich kompletnie w kąt ringu, bo jak wiadomo, każda odpowiedź będzie chybiona.

A przemyślenia za sprawą znalezionego na FB humorystycznego obrazka 🙂 :

6f8af46e575095b7f2c0fd43cZ życzeniami coraz bardziej udanych rozmów – sobie i Wam 🙂

Mplus

*Emmanuel Lévinas, Całość i nieskończoność.