ideał bliskości

May 30, 2012 7:56 am

„Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne są też rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich”(1 Kor 12,4-6)

Kiedyś byłam przekonana o tym, że ideałem bliskości jest nieróżnienie się – taka jedność pod tytułem „im mniej różnic, tym lepiej”.

Zrozumiałam jednak, że dzięki tym, którzy różnią się ode mnie sposobem myślenia, odczuwania czy działania, mam szansę na  poszerzanie własnej (i często ciasnej) perspektywy, na wzrastanie w otwartości, wzbogacanie swojego świata. I na ciągłe przekraczanie siebie – tak, by coraz bardziej starać się rozumieć i coraz głębiej szanować odmienności różniącej się ode mnie osoby.

Bo przecież jakiekolwiek różnice nie muszą z nas czynić walczących stron, uparcie okopujących się na własnych pozycjach. O ile ciekawiej będzie, gdy potraktuję je jako wezwanie do budowania jedności – w bogactwie różnorodności.

Basia

sms na dziś

May 20, 2012 7:00 am

„A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. (Mt 28, 20)

Nie lękajmy się, że zrazi Go nasz bałagan. Pozwólmy Mu wejść w naszą codzienność. We wszystkie sprawy i relacje. Dopiero wtedy doświadczymy, jak bardzo jest blisko  – wierny „przez wszystkie dni”.

Basia

Co wystarcza dzieciom?

May 18, 2012 7:00 am

„..pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (J 14, 8)

Słowo to przypomina mi się często w kontekście mojej relacji z dziećmi. Łączy się z myślą bł. Jana Pawła II: „miłość rodzicielska ma się stać dla dzieci widzialnym znakiem (…) miłości Boga”.* „Widzę” to Słowo na ustach czwórki naszych dzieci, bo w tym prostym, krótkim zdaniu spotyka się moje pragnienie (by pokazać im Ojca) z ich głęboką potrzebą doświadczania miłości.

Pokazać dzieciom miłość Ojca – tak, by mogły ją zobaczyć, usłyszeć, poczuć – przez moje własne słowa, zachowanie, sposób odnoszenia się do nich. Umieć przekazać coś z Jego czułości, ogromnej cierpliwości, radości płynącej z samego faktu, że są, z dostępności, stałości w miłości, z dawania niezliczonych nowych szans, z szacunku dla wolności… Ale też walczyć o ich prawdziwe dobro. Więc stawianie granic, mówienie „nie”, więc trudne rozmowy o błędach.

Nie sądzę, by dzieci zapamiętywały z dzieciństwa markę ubrań, które noszą lub to, jak drogimi zabawkami się bawią. Zapamiętają jednak na pewno otrzymaną miłość.

Basia

* Familiaris consortio 14

kontakt wzrokowy

May 12, 2012 7:00 am

“Nie żądam od was wielkich o Nim rozmyślań ani natężonej pracy rozumu,
ani zdobywania się na piękne, wysokie myśli i uczucia – żądam tylko, abyście na Niego patrzyły. A któż wam może tego zabronić? Co wam może przeszkodzić, byście, gdy nie zdołacie uczynić nic więcej, nie miały zwrócić na Niego, choćby chwilowo, oczu duszy waszej?” (św. Teresa od Jezusa)

jesteśmy piękni

May 10, 2012 1:00 pm

W błogim klimacie układam z córką puzzle (sztuk 500). I choć puzzle z naturą zwierzęcą i roślinną, to jawią mi się jak obraz wspólnoty (rodziny, Kościoła…).

Bo każdy puzzel jest inny. Jaka różnorodność i bogactwo! I jednocześnie wszystkie równe – nie można powiedzieć, że jeden ważniejszy od drugiego. Każdy ma własne miejsce, z góry ustalone i przewidziane. I dopiero wtedy, gdy wszystkie są na swoim miejscu – obrazek ma czytelny sens. Gdy któregoś zabraknie – brzydka dziura.

Lubię mieć świadomość tego, że jestem częścią pewnej całości. Że Ktoś wyznaczył mi szczególne miejsce i zadanie, otoczył tymi, a nie innymi ludźmi. Że nie ma przypadków. Że razem możemy stworzyć cudowny obraz.

W pewnym momencie jednak puzzlowe analogie stają się całkowicie niewystarczające. Bo każdy z nas (w przeciwieństwie do puzzla, który w izolacji nic nie znaczy) również i w samotności znaczy ogromnie wiele! Każdy z nas, jakkolwiek by się nie zawieruszył, posiada bezcenną wartość, bo nosi w sobie „obraz i podobieństwo” (Rdz 1,27. 5,1) samego Boga!

Jesteśmy piękni Twoim pięknem Panie!

Otwórz nasze oczy na Twoje piękno w nas!

Basia

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=KUhlSOlMAIE?rel=0&w=420&h=315]

szczęśliwi

May 6, 2012 7:03 am

„Szczęśliwy lud, który umie się radować…” (Ps 89, 16)

Szczęśliwi  są ci, którzy  potrafią się cieszyć!  A więc to nie jest tak, że nasze poczucie szczęścia  przychodzi samo i zależy tylko od zewnętrznych okoliczności.  Jest chyba bardziej sprawą wnętrza,  związaną z umie-jętnością, czyli czymś, czego można się nauczyć.  Na przykład od małych dzieci, które tak cudownie potrafią się cieszyć,  nie martwią się na zapas i szybko zapominają o doznanych przykrościach.

Muszę przyznać, że nabywanie umiejętności cieszenia się jest moim ulubionym obszarem pracy nad sobą.  Czasem trzeba sobie pomóc i stworzyć specjalne ku temu warunki  (randka z mężem,  spotkanie z  przyjaciółmi, dobra kawa, książka, spacer, film…). Jednym słowem: przyjemności.

Czego nam wszystkim w obfitości przy okazji niedzieli życzę.

Basia

Trzy rocznice

April 29, 2012 6:10 am

29 IV to dzień szczególny, bo to właśnie dziś wspominamy trzy ważne dla środowiska Fundacji „Pomoc Rodzinie” rocznice.

Najpierw – 67 rocznicę wyzwolenia obozu w Dachau, którego więźniem był Założyciel i Fundator naszej Fundacji, ks. arcybiskup Kazimierz Majdański. Obóz został wyzwolony w trakcie nowenny kapłanów polskich do św. Józefa – w intencji ocalenia. Podejmując tę nowennę 22 kwietnia 1945 r., w obliczu ostatecznej zagłady, kapłani ci przyrzekli m.in. posługę na rzecz odrodzenia rodziny jako dziękczynienie za ocalenie.

I stąd kolejna rocznica – już 37 – powstania ośrodka naukowego poświęconego studiom nad rodziną (obecnie Wydziału Studiów nad Rodziną UKSW) – dzieła miłosierdzia obiecanego św. Józefowi i naszego partnera w podejmowaniu wielu zadań.

I wreszcie – to piąta rocznica odejścia do Pana arcybiskupa K. Majdańskiego (wtedy też, tak jak dziś, była niedziela Dobrego Pasterza).

Przypadkowa zbieżność dat i faktów czy znaki Bożej Opatrzności?

Basia


odmulanie

April 27, 2012 7:00 am

Kilka lat temu, na rekolekcjach w Wisełce ks. Jarosław posłużył się metaforą rzeki. Mówił o tym, że w małżeństwie, podobnie jak w rzece zbiera się muł. I że trzeba sobie umieć z tym mułem poradzić.

Muł to różnego kalibru dotykające nas ze strony współmałżonka przykrości, nieporozumienia, niemiłe słowa, jakieś sprawiające ból zachowanie lub brak oczekiwanego zachowania itp.

Zostaliśmy zachęceni do ciągłej troski o „odmulanie”, by woda w rzece naszego małżeństwa była czysta. Radę tę wzięliśmy sobie mocno do serca. Odtąd wiele z naszych rozmów można by „otagować” jako „odmulanie”. Cenię sobie szczególnie ten czas, kiedy wspólnie walczymy o nasze „lepsze ja” jako męża, żony, mamy, taty, przyjaciela itd…. Kiedy otwarcie mówimy sobie o tym, co sprawiło przykrość czy było trudne do przyjęcia i jak na przyszłość powiedzieć/zrobić coś tak, by nie bolało, nie zamulało, lecz „ciągnęło wzwyż”.

Nie jest przyjemnie słuchać o swoich błędach, ale te rozmowy niezmiernie dużo dają. Przede wszystkim budzi się wdzięczność i świadomość tego, że w walce o „lepszą mnie” nie jestem sama. Że oprócz Boga, który o jak najwięcej dobra we mnie walczy z niczym niezmąconą cierpliwością i miłością, jest jeszcze Mąż, któremu “na mnie lepszej bardzo zależy”.

„Odmulanie” to nasz małżeński, sprawdzony sposób na to, by już dziś mieć wpływ na lepsze jutro.

Basia

Niedziela Miłosierdzia

April 15, 2012 6:00 am

„Łaski z mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca.” (Dzienniczek św. s. Faustyny 1578)

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=DMu-07s29Co&w=480&h=360]

O działaniu Jezusa Miłosiernego przeczytasz TU