lista

July 2, 2015 5:00 am

Modelowanie („dobry przykład”) zamiast manipulowania („jeśli to zrobisz, to…”)

Zapraszanie (do współdziałania) zamiast zastraszania

Wspieranie zamiast zawstydzania

Wzmacnianie i dodawanie ducha zamiast rozwścieczania

Uczenie zamiast karania

Uważne słuchanie zamiast prawienia wykładów

Pomaganie zamiast ranienia*

Rozmyślając nad tą listą odkryłam, że czasowniki z jej lewej strony mówią o metodach wychowawczych Boga Ojca względem nas. A cała lista, ładnie wydrukowana, znalazła właśnie swoje miejsce w naszej sypialni, byśmy trzymali dobry kurs – coraz bardziej na lewo 🙂 .

Basia

* inspiracja- książka L.R. Knost, Jesus, the Gentle Parent. Gentle christian parenting (niestety dostępna tylko w języku angielskim)

 

W trudnym czasie…

May 30, 2015 5:00 am

„Odnów znaki i powtórz cuda. Zgromadź wszystkie pokolenia Jakuba i weź je w posiadanie, jak było od początku. Panie, zlituj się nad narodem, który jest nazwany Twoim imieniem, nad Izraelem, którego przyrównałeś do pierworodnego. Miej miłosierdzie nad Twoim świętym miastem, nad Jeruzalem, miejscem Twego odpoczynku.

Napełnij Syjon wysławianiem Twej mocy i lud Twój chwałą swoją. Daj świadectwo tym, którzy od początku są Twymi stworzeniami, i wypełnij proroctwa, dane w Twym imieniu. Daj zapłatę tym, którzy oczekują Ciebie, i prorocy Twoi niech się okażą prawdomówni. Wysłuchaj, Panie, błagania Twych sług, według błogosławieństwa Aarona nad Twoim ludem.” (Syr 36, 5-16)

Jaka to piękna modlitwa na trudny czas! Zabrałam ją ze sobą, razem z dwójką naszych najmłodszych, na poranną modlitwę do ogrodu. „Odnów znaki….” Przypomnij to, co ważne, gdy jesteśmy przytłoczeni problemami. Pomóż na nowo rozradować się dobrem i pięknem… „Niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie, bo bardzo jesteśmy słabi.” (Ps 79, 8)

I przekonuję  się, że w trudnym czasie koniecznie trzeba nacieszyć oczy pięknem.  Czasem wystarczy przejść do ogrodu,

IMG_4590

gdzie chłopaki usilnie przekonują, żeby walczyć, nie poddawać się

IMG_4599

IMG_4593

 

i…wyluzować:-)

IMG_4612

 

Bo wszystko będzie dobrze.

IMG_4600

Pięknego dnia!

Basia

 

Z życia rodzica

April 30, 2015 5:00 am

Dzieci uczą się przez naśladownictwo. Nasz dwuletni Junior mocno rozwija umiejętności językowe, oczywiście powtarzając co mu w ucho wpadnie. Czasem cierpnie nam przy tym skóra, jak chociażby przy próbie powtórzenia słowa usłyszanego od sąsiada za płotem, a którego przytoczyć się tu nie ośmielimy. Choć próba się udała, Junior na szczęście nie ćwiczył dalej owego słowa. Zdarza się, że stawiani jesteśmy na baczność, gdy pośród głębokiej ciszy w trakcie posiłku, Mały nagle z całych sił krzyczy: „niech żyje babcia!” 🙂

Mamy także dowody, że dzieci tylko udają, że nie słuchają. Zdanie: „Bogu niech będą dzięki” po podaniu mu posiłku jest jeszcze zrozumiałe, lecz cóż znaczą z pełną powagą wypowiadane słowa: „święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny” lub inny fragment modlitwy nad klockami Lego? Czy może to być dziecięca wersja „ora et labora”? Na koniec dzisiejszego wpisu pożegnamy się Michałkowym: „Chwała Tobie Chrystus!”

Basia i Michał

 

 

 

 

Moc uwielbienia

April 22, 2015 5:00 am

„Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,

opiewajcie chwałę Jego imienia,

cześć Mu chwalebną oddajcie!” (Ps 66, 1-2)

Gdy wszystko układa się po mojej myśli, świeci słońce i nie mam większych kłopotów, uwielbienie nie jest czymś trudnym, pojawia się spontanicznie.  Ale jak wypracować w sobie postawę uwielbienia (oraz pożegnać się z postawą marudzenia i uskarżania się), gdy przychodzą trudne doświadczenia, cierpienie, choroby? Dlaczego tak ważne jest dziękowanie za wszystko, co nas spotyka? Pięknie odpowiada na te pytania M.R. Carothers w pełnej poruszających świadectw książce „Moc uwielbienia”.

„Uwielbianie Boga oznacza naszą akceptację czegoś, co Bóg dopuszcza. Zatem uwielbianie Boga za trudne sytuacje – takie jak choroba czy nieszczęście – oznacza dosłownie, że akceptujemy je jako część planu Bożego, w którym ukazuje się Jego doskonała miłość względem nas. (…) Uwielbienie zatem oznacza i wdzięczność, i radość, że „Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8, 28). Ten właśnie fakt, że wielbimy Boga, a nie jakieś nieokreślone przeznaczenie, oznacza również, że akceptujemy to, że Bóg odpowiada za to, co się dzieje, i że będzie On zawsze działał dla naszego dobra. W innym przypadku nie miałoby wielkiego sensu dziękować Mu za to.”

„Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was.” (1 Tes 5, 16-18) (s. 8-9)

Basia

Twarzą w twarz

March 26, 2015 5:00 am

„…zawsze szukajcie Jego oblicza” (Ps 105, 4)

Gdy rozmawiamy z ukochaną osobą (np. przez telefon), a jej nie widzimy, brakuje nam czegoś ważnego. O ile lepiej nam się spotyka i rozmawia, gdy możemy popatrzeć sobie w oczy, wymienić uśmiechy, gesty. O ile bliżej nam wtedy z serca do serca.

Jakie to cudowne, że Pan Bóg ma podobnie. Chce wymieniać z nami spojrzenia, uśmiechy i gesty. Chce być w relacji wzajemności, twarzą-w-twarz. On nigdy nie spuszcza z nas swoich kochających oczu, a Jego spojrzenie nas uzdrawia.

Basia

kalejdoskop

February 19, 2015 5:00 am

Świętą Teresę od Dzieciątka Jezus zaintrygował kiedyś kalejdoskop. Wnikliwie mu się przyglądając odkryła, że cudowne wzory, którymi się zachwyca, złożone są z maleńkich, rozproszonych kawałeczków wełny i papieru – najzupełniej zwyczajnego „tworzywa”. Idąc krok dalej, odkryła w środku tuby trzy lusterka. Dzięki temu prostemu urządzeniu, Teresa zrozumiała, że:

„Jeśli tylko nasze działania, choćby najbardziej trywialne, pozostaną w kalejdoskopie miłości, Trójca Święta (którą reprezentują trzy zbiegające się w jednym punkcie lusterka) nadaje im cudowną jasność i piękno. (…) Okular lunety symbolizuje natomiast dobrego Boga, patrzącego z zewnątrz (lecz jakby przez siebie samego) w kalejdoskop, dla którego wszystko jest piękne, nawet nasze nędzne wysiłki oraz najbardziej błahe uczynki”.*

I tak sobie myślę, zachwycona tym obrazem, że w czasie Wielkiego Postu postaram się jak najczęściej patrzeć przez kalejdoskop miłości, by widzieć w moich bliskich dobro i piękno.

Basia

*wyczytane w książce “Miłość, która trzyma nas przy zdrowych zmysłach” M. Foley OCD, Wyd. Karmelitów Bosych

 

dar zamiast roszczeń

February 5, 2015 5:00 am

W dokumentach Soboru Watykańskiego II czytamy, że : “Człowiek będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego” (KDK 24). Jak ważne musiało to być stwierdzenie dla św. Jana Pawła II, który tak często przy przeróżnych okazjach wracał do tych słów.

Jakby filmową  ilustracją do nich okazał się obejrzany wczoraj rodzinnie film „Listopisarz”. Ślicznie przedstawiona historia dziewczyny, która pod wpływem otrzymanego listu, a potem kontaktu z jej autorem, pięknieje i rozkwita. Potwierdza fakt, że dar z siebie uszczęśliwia, nie tylko tych, do których jest skierowany, lecz również i „nadawcę” daru.

Wzrusza również postać samego Listopisarza, który do ostatnich swych dni znajduje sposób na to, by czynić radosny, twórczy, pełen miłości i ciepła dar z siebie.

Jak miło zobaczyć film, który tak wyraźnie kojarzy się z kulturą miłości i życia. Film o mocy dobrego słowa. Serdecznie polecam.

Basia

obietnica

January 29, 2015 5:00 am

„Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę.” (Hbr 10, 23)

Poruszyły mnie dziś na nowo te słowa, bo przypomniałam sobie, jak bardzo podtrzymały mnie na duchu 6 lat temu – w dniu porodu naszego Jarka (wtedy to również był czwartek i  Słowo-z-dnia). Tak wiele razy przekonałam się, że Pan Bóg nigdy nie łamie danego słowa, a doskonale znając nasze lęki, pragnie im zaradzić. Tak było i wtedy.

Lęk przed kolejnym trudnym porodem pojawiał się we mnie jeszcze nawet przed poczęciem Jarka, dlatego dostałam taką obietnicę:

„Zanim odczuła skurcze porodu, powiła dziecię, zanim nadeszły jej bóle, urodziła chłopca (…). Bo Syjon ledwie zaczął rodzić, a już wydał na świat swe dzieci. Czyżbym Ja, który otwieram łono matki, nie sprawił urodzenia dziecka? – mówi Pan. Czyżbym Ja, który sprawiam poród, zamykał łono? – mówi twój Bóg.” (Iz 66, 7-9)

Jarek urodził się bez najmniejszych trudności, a moja wizyta na oddziale porodowym była nad wyraz krótka 🙂 . Jaruś – dziecko obietnicy – pięknie się rozwija i jest naszą wielką radością.

Basia

zachęcajcie

January 15, 2015 5:00 am

„…zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co „dziś” się zwie’’ (Hbr 3, 13)

Pamiętam, jak śp. abp K. Majdański – założyciel Wspólnoty Św. Rodziny i fundator Fundacji Pomoc Rodzinie prosił, by pokazywać sobie prawdziwych świadków, by o nich sobie opowiadać, czerpać z ich przykładu. Tydzień temu mieliśmy na Przystani okazję posłuchać pięknego świadectwa Moniki i Marcina Gajdów, dziś chciałabym Was zaprosić do Miasta na górze – miejsca w sieci, którym się bardzo zachwyciłam.  Blog emanuje miłością, ciepłem i pięknym przeżywaniem wiary w rodzinie. Umocniona, zachęcona i ogrzana ciepłem tego niezwykłego domu nie mogę się oprzeć pragnieniu, by odwiedziło go jak najwięcej osób.  Zachęcam zatem 🙂 .

Basia