Solidarność

May 7, 2015 5:00 am

Jakiś czas temu, idąc w tłumie wracających z niedzielnej mszy św. ludzi, byłem świadkiem takiej oto sytuacji. Mężczyzna kierował do idącej obok kobiety szereg komplementów. Dawało się odczuć, że się dobrze znają. W pewnym momencie kobieta przerwała wreszcie ten monolog pytaniem: „a gdzie jest twoja żona?” Na co mężczyzna: „czy możemy zmienić temat?”

Jak to dobrze zobaczyć w akcji solidarną kobietę 🙂 Takie sytuacje pomagają mi wierzyć w ludzi.

Michał

Z życia rodzica

April 30, 2015 5:00 am

Dzieci uczą się przez naśladownictwo. Nasz dwuletni Junior mocno rozwija umiejętności językowe, oczywiście powtarzając co mu w ucho wpadnie. Czasem cierpnie nam przy tym skóra, jak chociażby przy próbie powtórzenia słowa usłyszanego od sąsiada za płotem, a którego przytoczyć się tu nie ośmielimy. Choć próba się udała, Junior na szczęście nie ćwiczył dalej owego słowa. Zdarza się, że stawiani jesteśmy na baczność, gdy pośród głębokiej ciszy w trakcie posiłku, Mały nagle z całych sił krzyczy: „niech żyje babcia!” 🙂

Mamy także dowody, że dzieci tylko udają, że nie słuchają. Zdanie: „Bogu niech będą dzięki” po podaniu mu posiłku jest jeszcze zrozumiałe, lecz cóż znaczą z pełną powagą wypowiadane słowa: „święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny” lub inny fragment modlitwy nad klockami Lego? Czy może to być dziecięca wersja „ora et labora”? Na koniec dzisiejszego wpisu pożegnamy się Michałkowym: „Chwała Tobie Chrystus!”

Basia i Michał

 

 

 

 

Słuchać Boga

April 16, 2015 5:00 am

„Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię”. (Dz 5, 28)

Dwa tysiące lat temu zakazywano apostołom mówienia o Chrystusie. Czy te czasy już minęły? Czytam różne doniesienia, obserwuję świat wokół siebie i dochodzę do wniosku, że wiele się nie zmieniło. Tak wiele miejsc, w których istnieje temat “zakazany”. Możesz z nami być, mieszkać między nami, ale nie mów nam o Bogu, o Chrystusie. Nie zetknąłem się z taką nienawiścią, za co Bogu dziękuję. Nie wiem jednak, co jutro przyniesie. Czy będę potrafił dać świadectwo? Czy znajdę w sobie odwagę, by bardziej słuchać Boga niż ludzi? Boże obdarz łaską Ducha św.

Michał

Przykład

April 2, 2015 5:00 am

„Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”. (J13,15)

Odszedł, ale pozostał. Jedno przeczy drugiemu, ale dla Boga nie ma nic niemożliwego. Dzięki Eucharystii jest stale fizycznie z nami. I choć zwykle bardziej podkreślane są dziś słowa „to czyńcie na moją pamiątkę”, to do mnie w tym roku w sposób szczególny trafiają inne: „dałem wam przykład…”

Michał

Oblubieniec

March 19, 2015 5:00 am

Święty Józef to bliski mi święty. Jemu oddałem mój gabinet. Powierzam się mu, gdy przygniata mnie praca, odpowiedzialność za utrzymanie rodziny. Lecz dzisiaj liturgia przypomina mi, że przecież to mąż, oblubieniec Maryi. Wzywając jego wstawiennictwa trochę o tym zapominam. Bo opiekun Kościoła, patron dobrej śmierci. Lecz patronuje także małżonkom. Wszak dał przykład wierności ponad wszystko, tak Bogu, jak i Maryi, w najtrudniejszych doświadczeniach. Bo gdy małżonkowie realizują Boży plan względem nich, to wynik może być tylko jeden: wierność i świętość.

Święty Józefie, módl się za wszystkich małżonków wypraszając im piękną miłość. Oddaję Tobie zwłaszcza tych, którzy zmagają się z trudnościami, kryzysem. Niech wpatrując się w Ciebie pokonają trudności tak jak ty, podążając za wolą Boga.

Michał

Nawrócenie

March 10, 2015 5:00 am

„Największą winą współczesnego człowieka jest brak poczucia, że jest się grzesznikiem, a co za tym idzie, nie odczuwa się potrzeby powrotu do Boga, nawrócenia się, aby doświadczyć piękna Jego przebaczenia”.*

Powyższy cytat zwrócił moją uwagę. Coś w tym jest . Bez poczucia grzeszności nie za bardzo wiadomo, jak przeżywać Wielki Post. A przecież tu nic się nie zmieniło. Jest to czas nawrócenia.

Dzisiaj w dobie wielu „prawd” i powszechnej względności wszystkiego, wielu chciałoby tak po prostu cieszyć się wolnym czasem świąt Wielkanocnych w otoczeniu kurczaków, jajek i zajączków. A tu „niestety” wcześniej całe sześć tygodni bardzo szczególnego czasu. Cieszę się, że aż sześć. Tempo dzisiejszego świata niestety i mnie trochę porwało. Gdyby to był tylko tydzień czy też może i dwa, to na pewno byłby to za krótki czas dla mnie, by wewnętrznie wyhamować, zatrzymać się. A tak mam szansę na to, by dzięki tym tygodniom, po przeżyciu Triduum stanąć przed pustym grobem i powiedzieć: „Panie tyś ofiarował za mnie życie, cóż mogę ja ofiarować Tobie? Nie mam nic poza pełnym słabości własnym sercem”.

Ks. Jarosław pisze, że Wielki Post zbliża się już do półmetka. Jeszcze zostało trochę czasu. Tak bardzo staram się go wykorzystać. By doświadczyć Jego przebaczenia.

Michał

*regens Penitencjarii Apostolskiej prał. Krzysztof Nykiel; za www.wiara.pl

Cuda

March 5, 2015 5:00 am

«Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą» (Łk 16,31)

Nie będę ukrywał. Mnie także zdarza się pomyśleć, że gdyby tak ktoś powstał z martwych, albo może jakieś spektakularne uzdrowienie… Jak łatwiej by się wierzyło, gdyby tak z raz w tygodniu „mały” cud to tu to tam 🙂 . Tylko, że to takie cuda na zamówienie, wymyślone przeze mnie. Ja uważam, ze byłyby bardzo potrzebne. Miałyby nakarmić moją małą wiarę, by była wielka i silna. Tylko gdy się poddaję takiemu myśleniu, to nie zauważam tego ogromu cudów, którymi Bóg mnie obdarza nie na moje zamówienia, lecz z miłości do mnie. By mnie wzmocnić, pomóc mi. By okazać mi swą miłość. On wie lepiej, czego potrzebuje moja wiara.

A ja czasem tego, co jest ewidentnym cudem, za cud w ogóle nie uważam. Wszak tyle rzeczy można wytłumaczyć zbiegiem okoliczności, szczęściem itp. Bo w moich cudach na zamówienie to bardziej o niezwykłość chodzi. Niestety pozwoliłem, by prawdziwa niezwykłość stała się czymś zwykłym, a prawdziwe cuda mi spowszedniały.

Michał

Wielki Post i czekolada

February 26, 2015 5:00 am

W czasach szkolnych, może i studenckich Wielki Post kojarzył mi się tak jakoś „negatywnie”:  tylko z wyrzeczeniami, trudem, bólem, pochylaniem się nad własną grzesznością, słabością. Od dłuższego już czasu, niechybnie dzięki łasce Bożej, staram się inaczej przeżywać ten czas. Trud pochylania się nad własną słabością, walka z grzechem, wyrzeczenia, a także punkt ciężkości przyłożony na przeżywanie Męki Jezusa Chrystusa, to tylko środki do jeszcze lepszego, głębszego przeżycia Wielkiej Nocy. Do przyjęcia całym sercem łaski zbawienia. Dlatego nie przez pomyłkę dzielę się dzisiaj z Wami fragmentem kazania Wielkanocnego:

„Miarą naszej dobroci nie jest to, czego nie robimy, czego sobie odmawiamy, przed czym się bronimy i kogo wyłączamy spośród nas. Moim zdaniem miarą dobroci jest to, co osiągamy i do kogo wyciągamy naszą dłoń.”*

Razu pewnego  życzyłem członkom grupy, której byłem animatorem, by starali się by „niejedzenie cukierków” nie było jedynym wspomnieniem po kolejnych przeżywanych okresach Wielkiego postu. Czego i Czytelnikom życzę.

Michał

* z filmu „Czekolada” reż. Lasse Hallstrom