o czym szumią wierzby

April 25, 2012 7:23 am

Nie wiem, jak gdzie indziej w Polsce, ale we Wrocławiu wietrznie. Ale to dobrze, bo jest nadzieja, iż pomyślne wiatry przywiały ks. Jarka z powrotem do kraju. Cieszyliśmy się bardzo tym, co pisał i czym się dzielił jako korespondent zza Oceanu. Trochę dzięki temu z Czytelnikami byliśmy tam, w sercu dziania się nie całkiem zwykłych rzeczy. I tak bardzo jesteśmy wdzięczni Sue Hilgers za rozświetlony porankiem wpis, w którym widać wyraźnie, jak piękne i zaskakujące miejsca na Ziemi wybiera sobie Święta Rodzina, by przyjmować gości – swoje ukochane dzieci. Na środku autostrady!

Nie mniej niezwykłe to uczucie – móc powitać w gronie Czytelników organizatorów i uczestników Programu Edukacyjnego w Instytucie Papieża Pawła VI w Omaha.Tak bardzo byśmy chcieli, byście na Przystani poczuli się dobrze – jak u siebie w domu. Jak w miejscu, gdzie można odpocząć, nabrać sił przed dalszą drogą – i zawsze wrócić.

Zapraszamy wszystkich Czytelników do dzielenia się własnym doświadczeniem i dobrym słowem. Liczymy na Wasze pocztówki z miejsc, gdzie – daleko czy blisko – można żyć wiarą. Pod adresem harbourblog.team@gmail.com czekamy na Wasze wpisy, które moglibyśmy zamieścić na Przystani.

Z pozdrowieniami,

Zespół Redakcyjny

Xman w Nebrasce

April 16, 2012 9:29 am

X Jarka wywiało drogą powietrzną do USA, ale dla nowoczesnych środków komunikowania się z resztą świata Ocean Atlantycki  nie stanowi problemu. Dlatego z przyjemnością rozpoczynamy nowy cykl – “Xman* w Nebrasce”, czyli zapiski z podróży za Wielką Wodę.

Myli się ten, kto myśli, że X Jarosław pojechał szukać w USA bezpiecznej przystani, gdzie nie będą go ścigać małżonkowie w kryzysach i rodziny w opałach. Znajduje się on bowiem obecnie w samym sercu i u źródeł NaProTechnologii, służąc duchową opieką uczestnikom programu edukacyjnego dla lekarzy ginekologów i położników z całego świata – w Instytucie Papieża Pawła VI w Omaha, stolicy Nebraski.

Zresztą wydaje się, że duszpasterstwo rodzin wycisnęło na naszym fundacyjnym Księdzu tak ogromne piętno, że trudno by je zwać tylko zwykłym “skrzywieniem zawodowym”. Nawet w ZOO, zamiast cieszyć się towarzystwem zwierząt człekokształtnych, które nie potrzebują warsztatów z komunikacji, czyni pewne obserwacje. Te już niebawem.

*Xman – bo X to ks.

Wielki Czwartek

April 5, 2012 7:46 am

Święty J.M. Vianney potrafił patrzeć na kapłanów oczyma wiary. Mawiał, że gdyby spotkał jednocześnie anioła i kapłana, najpierw pozdrowiłby kapłana. Bo to kapłan zastępuje Jezusa na ziemi.

 „Gdybyście poszli wyspowiadać się do Matki Bożej lub anioła, czy daliby wam rozgrzeszenie? Oczywiście, że nie. Czy udzieliliby wam Ciała i Krwi naszego Pana? Nie. Najświętsza Maryja Panna nie może spowodować zstąpienia swego Boskiego Syna do Hostii. Nawet dwustu aniołów nie mogłoby was rozgrzeszyć. A kapłan, choćby najprostszy, może.” (św. J.M. Vianney)

Ogarniamy dziś szczególną wdzięcznością i modlitwą wszystkich kapłanów.

Pozdrawiamy ks. Jarosława, który udziela Przystani gościnnego miejsca na stronie Fundacji i któremu zawdzięczamy bardzo wiele dobra w różnych obszarach naszego życia. Pamiętamy o ofiarnie posługujących w naszych Ogniskach ks. Krzysztofie, ks. Wiesławie, o. Radomirze, o  o. Grzegorzu prowadzącym fundacyjne „Gaudium et Spes”. Dziękujemy kapłanom odwiedzającym Przystań; dziękujemy tym, którzy nam błogosławią i modlą się za nas.

Życzymy, by Pan udzielał Wam zdrowia, obfitego błogosławieństwa, pokoju serca i głębokiej radości płynącej z kapłańskiej służby.

załoga Przystani

polifonia

March 13, 2012 6:00 am

– czyli wielogłosowość. Była u zarania pomysłu na blog, który pokazywałby migawki z codziennego życia wiary.

Więc wiele głosów, różne perspektywy i zamiast jednego autora – autorzy. Jedna wiara, ale różne sposoby jej odkrywania, przeżywania i dzielenia się nią, by blog – tak, także ta prosta i ogólnie dostępna forma pisania – stawał się miejscem spotkania, wymiany. Komunią piszących, czytających, ponoszących trud tłumaczenia i edycji tekstów. Miejscem gościnnym i nie całkiem wirtualnym.

Od dziś znajdzie się na “Przystani” specjalne miejsce dla cumowania szalup Gości.
Pierwszy z nich, Joseph, mieszka w odległości 7 tysięcy kilometrów od Polski, w kraju, w którym chrześcijanie stanowią 3-5% populacji. Cieszymy się bardzo, że znalazł czas i słowa, którymi zechciał się podzielić na “Przystani”. Oddajemy głos Indiom.