Wisełka

July 12, 2015 12:27 pm

Wisełka zaczyna za chwilę nowy turnus. Poprowadzi go ks. Rafał. To już jego drugi. I choć treść dla prowadzącego jest znana, to słuchacze zawsze wprowadzają zmiany. Tylko z daleka głoszenie konferencji (podobnie jest też z wykładami) wygląda jak monolog. W rzeczywistości jest to nieustanna komunikacja. Sposób reagowania, postawa ciała, momenty zamyślenia czy łzy wzruszenia są odpowiedzią czy nawet czasem podpowiedzią, co dalej trzeba powiedzieć.

Od naszych rekolekcji, prowadzonych razem z ks. Wiesławem, upłynęły już trzy dni. To, co się tam wydarzyło, jest już historią, a przecież ciągle żywo brzmią słowa wypowiedziane na wieczorach świadectw – o treściach z konferencji, które zainspirowały, o doświadczeniu spotkania z Bożym miłosierdziem w czasie Spowiedzi św. czy szczególnego dotknięcia Miłości w czasie modlitwy wstawienniczej. Wszyscy mamy za co dziękować.

Przeżywaliśmy rekolekcję w kluczu powrotu Świętej Rodziny do swojego domu w Nazarecie po odwiedzinach w Świątyni z Dwunastoletnim Jezusem. Dziś już pewnie większość jest już w swoich domach. W tych rożnych Nazaretach, jakie podarowała nam Opatrzność. Każdy jest miejscem na wzrost, każde jest miejscem na pogłębienie relacji, każde jest miejscem na spotkanie z łaską.

Modlę się o dobry i spokojny czas dla nas wszystkich, o wakacyjne uspokojenie wielu naszych aktywności, żeby zawsze był czas na to, co najważniejsze.

Z pamięcią o wszystkich

Ks. Jarosław

(jak) Antonello i Enrique

July 6, 2015 5:00 am

W tym roku, mając wyjątkową szansę prowadzić rekolekcje razem z ks. Wiesławem, postanowiliśmy zapożyczyć styl od znanych ojców rekolekcjonistów – Antonello i Enrique – i głosić razem. Marzyło mi się to już od dawna, a kiedy zobaczyłem obu ojców „w akcji”, wiedziałem, że to już tylko kwestia czasu, kiedy stanie się to możliwe. Stało się to w czasie tych rekolekcji w Wisełce. Wymagało to od nas wielu spotkań, „przegadania” tematów, refleksji i czasu własnego, żeby się wszystko poukładało nie tylko w głowie, ale i w sercach.

Dla nas samych było to niezwykle ubogacające. Słuchaliśmy siebie nawzajem z uwagą, wspierając się, uzupełniając czy też dzieląc się swoimi doświadczeniami, które dzięki temu, że różne, miały większą szansę ubogacić. Nie było jeszcze świadectw kończących rekolekcje, więc nie wiemy, jak odebrali to uczestnicy, ale pierwszy poziom owocności był dla nas samych zauważalny – uczestnicy konferencji nie spali. 🙂

Pierwszy raz sobie pomyślałem, że tak można głosić, kiedy dotarło do mnie, że Pan Jezus wysyłał uczniów po dwóch do głoszenia Dobrej Nowiny. I pewnie nie chodziło Panu Jezusowi o to, żeby uczniowie nie czuli się samotni w misji albo żeby „było im raźniej”. Może jest w tym „po dwóch” jeszcze jakieś dodatkowe przesłanie? Na pewno w naszym wypadku było to pragnienie przekazania rodzinom naszej własnej miłości do Rodziny Świętej. I choć mówiło dwóch i każdy trochę inaczej i w zgodzie ze swoim temperamentem, to przecież było to głoszenie tego samego orędzia.

Rekolekcje powoli się kończą. Już dziękując za wsparcie do tej pory, proszę jeszcze na te ostatnie chwile.

Ks. Jarosław 

Program 1 w Austrii

May 26, 2015 4:28 am

– choć dla par z Niemiec. Dziś przekraczanie granicy przebiega niezauważalnie. Po prostu w którymś momencie drogi jest informacja, że jesteśmy już w Austrii. Ale przecież jeszcze kilka lat temu tu była formalna granica. Dla ludzi, którzy mówią tym samym językiem i używają tej samej waluty, jest to o wiele bardziej naturalne.

Mamy więc Program w Austrii, w przepięknym domu rekolekcyjnym w Kufstein (Exerzitienhaus-Maria Hilf, prowadzonym przez Misjonarzy Najdroższej Krwi), bo jest tu kapłan, który od dłuższego już czasu wyrażał zainteresowanie naszym Programem, ale nie było innej okazji do zapoznania się z nim. Najlepszym rozwiązaniem było więc zorganizowanie tego Programu u niego, żeby mógł się spokojnie jemu przyjrzeć i jednocześnie zacząć go z parami, które mogłyby w przyszłości służyć jako pary trenerskie.

Spotkaliśmy się niedzielę wieczorem, żeby się troszkę poznać. Mogłem przedstawić bardziej szczegółowo nasz Program, poznać uczestników i spędzić czas razem.

Wszystko wyglądało na to, że będzie to bardzo spokojny Program dla czterech par, z których dwie są pięć lat razem, a pozostałe dwie 25 i 33 lata razem. W czasie pierwszej konferencji okazało się jednak, że wykład w języku angielskim (materiały szczęśliwie zostały przetłumaczone na niemiecki) sprawia pewne trudności i trzeba było szybko się przestawić na mówienie krótkimi odcinkami, żeby można było je tłumaczyć na niemiecki. Tłumaczenie się podjął jeden z uczestników Programu i czasem trzeba było ustalać, co dokładnie znaczy to pojęcie. Nie ma to jak wyzwania.

Warsztat prowadzony przez Nicolę i Tobiasza w obecności ks. Ryszarda wymagał z kolei ode mnie zajęcie się dwójką małych dzieci – Alexandrem (adoptowanym przez nich chłopcem z Syberii) i Antoniną (córeczką jednego małżeństwa), którymi w czasie wykładu opiekowała się Nicola. Dobrze było wrócić do roli niani, choć był to raczej czas na aktywne uczestniczenie w zabawie aniżeli tylko troski o to, żeby im się nic nie stało. Była więc i zabawa w chowanego i zabawa w chowanego, i … zabawa w chowanego. Dzieci bowiem mogą powtarzać w nieskończoność te same schematy. Podobnie jak zabawa w gonienie jedno drugiego. Przy czym oni byli jedno, a ja drugie. 🙂

Program mamy rozłożony na trzy dni, po dwa tematy dziennie. To daje nam trochę oddechu i nie musimy się spieszyć. Wieczorem był  też czas na spokojne podsumowanie dnia i wyciągnięcie wniosków.

Bardzo prosimy o wsparcie, bo Wasza modlitewna obecność tutaj pomoże nam w pełni odpowiedzieć na potrzeby uczestników.

Z serdeczną pamięcią o Was

Pater Jarek 

IMG_5460

IMG_5464

IMG_5466

Odwiedziny w Bazylice

May 19, 2015 11:17 am

Należą już do naszej tradycji. Jak tylko przyjeżdżam do Meksyku, to zaczynam od wizyty u Matki Bożej i zaraz po Programie udaję się tam również. Zawsze jest tyle intencji do powierzenia Jej sercu. Jakoś już jestem też w Bazylice rozpoznawany przez zespół pracowników, zatem wiedzą, że proszę zawsze o kaplicę nr 5 (to ta, która jest dokładnie na wprost Obrazu) i że po Mszy św. o chwilę na dziękczynienie w prezbiterium, najbliżej jak można Jej wizerunku.

Bywałem tu o różnych porach: i wcześnie rano i późno bardzo w nocy, i w różnych porach dnia, i zawsze, zawsze jest u Matki Bożej ruch. Najbardziej wzruszające są odwiedziny młodych rodziców, którzy przychodzą przedstawić Matce Bożej swoje maleństwa. To przecież w końcu bardzo krótka wizyta, ale widać jaką wagę do tego przywiązują, żeby Matka Boża mogła zobaczyć ich dzieci i pobłogosławić.

Jak już jestem u Matki Bożej, to zostawiam Jej Was wszystkich i wszystkie Wasze intencje. I proszę Ją, żeby była z Wami. I choć nigdy nie udaje mi się powiedzieć wszystkiego, zostawiam Jej swoje serce, żeby wysłuchała tego, czego się powiedzieć nie da. A w nim – Was wszystkich.

Z najserdeczniejszą pamięcią

Padre J. 

10422254_10155568499785710_5678706272644603124_n

21724_10155568499365710_2238767779147774937_n

Nasi kapłani w Omaha

April 28, 2015 11:24 am

Bez kapłanów współpracujących z Fundacją Pomoc Rodzinie nie ma przyszłości dla Programów na Miłośc i Życie. Dlatego z największą radością publikujemy nagrania, w których możemy wszyscy poznać ks. Michaela Voithofera z parafii St. James oraz ks. Billa Safranka, Proboszcza parafii św. Joanny d’Arc w Omaha. Kapłani ci zostali przygotowani przez ks. Jarosława do prowadzenia Programu JA+TY=MY – jesienią planowany jest wstępnie pierwszy Program prowadzony w całości przez ks. Michaela Voithofera wraz z gronem terenerów naszego FamilyCare Center w Omaha.

Życzymy Bożego prowadzenia i wielu radości na tej drodze! Pod filmem znajduje się tekst polskiego tłumaczenia.

“Nazywam się ks. Michael Voithofer, jestem kapłanem Archidiecezji Omaha w Nebrasce i ogromnie się cieszę, że stałem się częścią tego wspaniałego Programu, jakim jest JA+TY=MY, w którym mogłem po raz pierwszy uczestniczyć jako prowadzący tutaj w Omaha, w Nebrasce, w centrum Stanów Zjednoczonych, skąd zaczynamy tę podróż i misję Fundacji Pomoc Rodzinie, by rozprzestrzeniać ją w naszym mieście i stanie. Dziś mamy tu 13 par i bardzo się cieszę, że w tym wszystkim uczestniczę.

Jestem kapłanem od 5 lat (wychowałem się w Pensylwanii, na wschodzie USA) i jako ksiądz zawsze darzyłem szczególną miłością małżeństwo. Cieszę się z tego, że mogę przynosić ten piękny dar córkom i synom Pana Boga, jakim jest Sakrament Małżeństwa i małżeństwo jako takie. Czymś, co zainspirowało mnie najbardziej w tym Programie, gdy spotkałem ks. Jarka poprzez Instytut Papieża Pawła VI (a potem gdy mieszkał na plebanii w mojej parafii i rozmawialiśmy ze sobą) – i naprawdę ujęło to moje serce – to sposób, w jaki Programy bazują jeden na drugim. To, czego często brakuje, to pokazanie, że łaska buduje na naturze – a sposób, w jaki odnosimy się do ludzkiej natury w tym Programie, jest fantastyczny i bardzo pomaga parom doświadczyć i odkrywać na nowo piękno i przywilej życia razem w małżeństwie.

Ogromnie się cieszę, że biorę udział w tej podróży razem z Wami wszystkimi. Życzę Wam wielu błogosławieńst i gdziekolwiek jesteśmy – nadal walczmy, módlmy się i podejmujmy post w intencji małżeństwa i rodziny. Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty.”

“Nazywam się ks. Bill Safranek, jestem proboszczem w parafii św. Joanny w Omaha, i bardzo się cieszę się, że jestem gospodarzem Programu JA+TY=MY dla małżeństw. Przychodzi na niego i bardzo z niego korzysta wiele par, którym pomaga on wzmacniać więź małżeńską i jest tak ważny dla Kościoła. Znajdujemy się tutaj, w samym centrum Stanów Zjednoczonych i mamy nadzieję rozprzestrzeniać tę misję umacniana małżeństwa.”

Program 1 w Omaha – piękny finał

April 27, 2015 11:34 am

Zakończenie i świadectwa – to zdecydowanie najpiękniejszy moment Programu, kiedy wszyscy słuchamy i przeżywamy jeszcze raz te momenty, które najbardziej zapadły w pamięć. Tak miło słyszeć, że przemawia bardzo do uczestników praktyczność Programu i zrozumienie realiów życia małżeństwa. Jest za co dziękować.

Po raz pierwszy w historii Programów mieliśmy gościnny występ ks. Michaela Voithofera z Omaha (z parafii St. James, która udzieliła mi w zeszłym roku gościny), który od tamtego czasu zaczął uczyć się Programu 1 i teraz po raz pierwszy wystąpił, przedstawiając temat piąty. Zrobił to ze znakomitym wyczuciem zagadnienia, pięknie wpisując się w całość Programu. Planujemy we wrześniu pierwszy Program prowadzony już w całości przez niego. Pozwala to patrzeć optymistycznie na przyszłość Programów w Omaha. Mam nadzieję, że dołączy także Fr. Bill Safranek.

Msza św. jest zawsze ostatnim akordem Programu. Pozwala przynieść wszystkie uczestniczące małżeństwa Panu Jezusowi i powierzyć Mu owoce tego czasu.

Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy nam pomogli na miejscu i Wam wszystkim, Kochani, którzy otoczyliście nasz Program modlitwą. Wielkie Bóg zapłać.

Z serdeczną pamięcią

Fr. Jay

Uczestnicy

IMG_4998

 

Martha i Todd – para trenerska

IMG_5067

Lisa i Kevin – para trenerska oraz nowi opiekunowie FamilyCare Center Omaha

IMG_5018

Fr. Bill Safranek, Proboszcz parafii Św. Joanny d’Arc i gospodarz Programów w Omaha

IMG_4992

Fr. Michael Voithofer, kapłan parafii St. James w Omaha, przeszkolony do prowadzenia Programu 1

IMG_4967

Fr. Michael w trakcie prowadzenia wykładu na temat 5: Dialog i komunikacja

IMG_4957

Rozpoczęcie Education Phase 2

April 13, 2015 7:26 am

– czyli programu szkoleniowego Instytutu Papieża Pawła VI w Omaha, kolebki NaProTechnologii. Dzisiaj bardzo oficjalne otwarcie, choć zajęcia odbywają się już od czwartku. Najpierw zaczynają Edukatorzy – to ci, co w przyszłości będą mogli prowadzić kursy dla instruktorów Modelu Creightona. To grupa, która najwięcej pracuje i od których się najwięcej wymaga. Dlatego zaczynają wcześniej i jeszcze sporo czasu upłynie, zanim będą odpowiednio przygotowani, by taki kurs poprowadzić.

Trochę później, bo w piątek, zaczynają uczestniczy tzw. “double program” – czyli programu dla lekarzy i jednocześnie dla instruktorów Modelu Creightona, którzy dołączają do nas najpóźniej. Od wczoraj są już wszyscy. A dzisiaj po Mszy św. o godz 7:15 oficjalne rozpoczęcie EP 2.

Kolejny raz przeżywam to samo: radość ze spotkania po półrocznej rozłące, radość mam, które przyjechały ze swoimi pociechami. W czasie EP1 były jeszcze po tej „drugiej stronie brzucha”; dziś noszone z dumą przez ojców, którzy towarzyszą swoim żonom w roli opiekunów nad dziećmi. Maluchy bardzo szybko zaprzyjaźniają się z pozostałymi i tworzy się osobna kategoria uczestników EP2. 🙂

Tym razem nie ma Love and Life Unlimited Conference – co nie oznacza, że będzie miej pracy, bo każdy kurs, gdzie są Edukatorzy, jest ogromnie intensywny. Jedyny więc moment spotkań to nasze wieczorne kolacje, które są wykorzystywanie jako doskonała okazja do wymiany doświadczeń i odsapnięcia, bo potem zajęcia trwają jeszcze do późna w nocy (choć oficjalnie tylko do 22:00).

Cieszy mnie zawsze widok zapełnionej sali na Mszy św. Mimo bardzo intensywnego programu, kiedy noc jest jeszcze okazją do uzupełniania wiedzy i przygotowywania się do egzaminu, prawie wszyscy przychodzą na Mszę św. Tu szukają siły i umocnienia. Niektórzy przychodzą jeszcze wcześniej, żeby zdążyć na odmawianą wspólnie z księdzem Jutrznię.

Także i  tym razem polecam Waszej modlitwie i wsparciu cały kurs: od wykładowców począwszy, na studentach skończywszy.

Z życzeniami pięknego tygodnia

Ks. Jarosław / Fr. Jay 

Jeszcze o chrzcie Pawła Jana

March 17, 2015 5:00 am

Liturgia Kościoła jest piękna. I nawet jeśli od nas w tej dziedzinie też coś zależy, to przecież i tak pozostaje misterium, w którym nasz ludzki świat dotyka Niewidzialnego i Niepojętego Boga, który jest Miłością. Bóg w liturgii mówi do nas o swojej miłości, o tym, że towarzyszy nam w każdym momencie życia i razem z nami przeżywa wszystko, co jest naszym udziałem.

Moment Chrztu świętego staje się częścią misterium męki, śmierci, zmartwychwstania, wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego, czyli misterium Mszy św. Od początku Mszy świętej po jej końcowe błogosławieństwo towarzyszy rodzicom i kandydatowi do Chrztu, znajdując dla niego własne miejsce w każdym momencie Mszy. Misterium Miłości Boga do człowieka jest spotkaniem z najmniejszym, z pojedynczym i całkowicie jeszcze niesamodzielnym człowiekiem. Nie jest zbawieniem ogólnym, dla wszystkich, ale dla każdego indywidualnie.

Cudownie jest „przyglądać” się tej Miłości przychodzącej w znakach, w nich ukrytej i przez nie przemawiającej: serdecznie przywitany, otulony Słowem Bożym, obmyty z grzechu, namaszczony łaską i Duchem Świętym, obleczony w szatę godności dziecka Bożego i oświecany światłem, by szedł prosto i bezpiecznie. Z drugą parą rodziców, którzy wspierają tych pierwszych.

I nawet jeśli „przyglądający” się jest dość aktywnie zaangażowany, to przecież jest świadkiem, (zaledwie i aż) przyjacielem Oblubieńca, który jest tym Ukrytym i zarazem najbardziej obecnym Odkupicielem, który wziął na siebie grzech i pozostawił łaskę i swoją obecność przy nas.

Jak dobrze było być przy Pawle Janie, którego pojawienie się na świecie z radością przeżywaliśmy od pierwszego momentu, kiedy dał znać, że już z nami jest. Dzięki niemu mogliśmy na nowo przyjrzeć się Bożej Miłości, która jest przy nas w każdej sekundzie naszego życia,  zawsze gotowa nas wziąć w ramiona i utulić, kiedy dopadają nas lęki, oczyścić, kiedy przynosimy Mu nasze grzechy i przekonać, że jesteśmy kochani, ważni i wyjątkowi dla Niego.

Jego święto włączenia w Kościół było też świętem dla naszej wspólnoty rodzin z Dolnego Śląska (i nie tylko), dla naszej blogowej/FB społeczności i dla każdego z nas, bo każdy z nas jest świadkiem, że Bóg nas kocha bezgranicznie i bezwarunkowo. Tak, jak to tylko ON potrafi.

Z pamięcią o Was

Świadek „urzędowy”,  więc najbliżej wydarzeń 🙂

Ks. Jarosław

odwiedziny

February 15, 2015 10:06 am

Trwa nasz bardzo intensywny Program dla narzeczonych Gaudium et Spes. Dziś równolegle do dnia skupienia Ogniska Mazowieckiego, którego tematem jest małżeńska modlitwa za siebie nawzajem. Czasem mijają się pary małżeńskie z parami narzeczonych. Łatwo ich odróżnić, bo narzeczeni nie odstępuję się prawie na krok i jak już idą gdzieś, to zwykle trzymając się za ręce. I jest to dla nich normalne, naturalne i właściwe. I piękne. I – mam też taką nadzieję – inspirujące dla obserwujących to małżonków.

Warto wracać do tamtych chwil, do tego pierwszego spaceru, kiedy trzymali się pierwszy raz za ręce, pierwszego przytulenia i pocałunku. One mają przypominać, że małżeństwo nie roztopiło się w rodzinie, że bycie mamą/tatą nie oznacza, że już nie jest się dalej mężem/żoną. I że tę relację również trzeba pielęgnować.

Dziś także miałem piękne odwiedziny bliskiej memu sercu rodziny, z którą spotykałem się przed wielu laty, wspierając ich i towarzysząc im w rozwoju. Wykorzystując moją obecność w domu (powiedzmy sobie szczerze, dość rzadką) przyjechali z daleka, żeby mi pokazać swoją już kilkuletnią córeczkę, którą wydaje się, że przed chwilą przecież chrzciłem. A dziś może non stop opowiadać swoje historie (niekoniecznie trzymając się faktów 🙂 ). Cudownie było wybrać się na spacer i słuchać, jak wiele ma do powiedzenia.

Tak się wzajemnie przeplatają historie małżeńskie z tymi, co się dopiero do niego szykują. Gdy się pomaga jednym i drugim, w tej drodze można zobaczyć piękno tego powołania, jego trudności i radości, jego wyzwania i niebezpieczeństwa. Łatwiej wtedy zachować radość i podchodzić do każdego trudu z nadzieją.

Prosząc dalej o modlitwę za naszych uczestników i cały zespół

Ks. Jarosłw

My plus rodzina – odsłona trzecia i ostatnia

January 26, 2015 12:47 pm

W Programie uczestniczyło 12 par. Część z nich była na „Jedynce“ wiele lat temu. I mimo tego, że ukończyli teraz „Dwójkę“ deklarowali, że chcą wrócić jeszcze raz do Programu 1, widząc w nim bardzo solidny fundament ich życia małżeńskiego, do którego powinno się co kilka lat powracać. Wiele razy mieliśmy w czasie Programów takie pary, które wracały do JA+TY=MY po kilku latach, chcąc nie tylko utrwalić sobie postawy tego Programu, ale także dać się na nowo zainspirować.

Gościem całego Programu był ks. Stanisław Krzyżanowski, który gościł nasze Programy u siebie w ośrodku w Trzęsaczu, wziął udział w szkoleniu zorganizowanym dla księży, którzy chcieliby prowadzić Programy, i w czasie ostatnich wakacji poprowadził „Jedynkę“ sam po raz pierwszy, wspierany przez pary trenerskie z Chojnic i Warszawy. Swoją pogodą, radością życia, optymizmem i ogromną delikatnością bardzo ubogacił cały Program. Już nie mówiąc o tym, że ledwo dojechał do Łomianek, od razu zabrał się do pomocy przy przygotowaniach. Dołączył też do Programu nasz ks. Darek Krawczyk, Przełożony Genralny Instytutu Świetej Rodziny, który systematycznie zapoznaje się Programami.

Nasze spotkanie podsumowujące przedłużyło się o blisko godzinę. Było to jakąś miarą tego, jak dobrze nam być razem, jak chętnie dzielimy się tym, co się w nas dokonało i tym, co pragniemy zanieść innym.

Mamy wszyscy za co dziękować. Jesteśmy świadkami szczególnej opieki Świętej Rodziny, która nieustannie troszczy się o wszystkich swoich imienników – rodziny.

I ja dziękuję Wam jeszcze raz za wszelkie wsparcie, dobre słowa i modlitwy, jakie płynęły w naszą stronę. Bóg zapłać.

Z pamięcią serdeczną o wszystkich „Absolwentach“ Programów

Ks. Jarosław

P1090658