dwie historie

March 29, 2012 6:04 am

Wyzwala mnie Jego prawda.

Gdy ja opowiadam Mu o zaprzepaszczonych szansach, On przywraca mi pamięć o rzeczach, które się udały.

Gdzie ja widzę pustkę, On mówi, że mnie nigdy nie opuścił.

Gdzie ja widzę obumarłe ziarna, On widzi potencjał zmiany na nowe i lepsze.

Gdy mówię, to i to zepsułam, On odpowiada: Zobacz, ile się nauczyłaś.

Gdy skarżę się, jaka jestem kiepska, On mówi: Jesteś Moim dzieckiem.

Gdy stwierdzam: Nigdy się nie uda, On zachęca: To nic, że nie wyszło, spróbuj jeszcze raz.

Gdy myślę: Mam już dość, On mówi: Widzę, że cierpisz, opowiedz. Mam czas.

Gdy mówię: Nie rozumiem, On uspokaja: Wiem, ale zaufaj Mi.

Gdy rezygnuję i nic już nie mogę, On przypomina: Kocham Cię. W każdej sytuacji możesz kochać. Kiedyś, gdy wszystko minie, zobaczysz ze Mną, że liczyła się tylko miłość.

M

sms na dzisiaj

March 8, 2012 8:04 am

“Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją!” (Jr 17,7)

Gdy wszystkie nasze pragnienia i oczekiwania oddamy Panu, wtedy otrzymamy właśnie to, czego nam najbardziej potrzeba.

Dowartościowania i uznania? – “Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu : tyś moim” Iz 43,1.

Bezpieczeństwa? – “Pan Cię strzeże, Pan twoim cieniem przy twym boku prawym” Ps 121,5

Zrozumienia? – “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” Mt 11,28

Siły? – “Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” Flp 4,13

 I wreszcie:

Miłości? – “Ukochałem cię odwieczną miłością” Jr 31,3

Dosia

połącz kropki

March 6, 2012 6:12 am

..kropek nie można połączyć patrząc do przodu; można je połączyć tylko patrząc za siebie. Trzeba ufać, że kropki się jakoś kiedyś połączą.

Steve Jobs, przemówienie do absolwentów Stanford College, 2005

Moje kropki stawiane co dzień chwilowo mogą nie składać się na żaden obrazek.

A przecież w miarę lat odkrywam, że różne sprawy wydarzyły się „po coś”. Choć trudne i niezrozumiałe wtedy, gdy się działy, pozostawiły mnie z jakimś darem. Okazały się wartością dodaną. Dały mi do rąk jakiś talent, wiedzę, umiejętność.

W chwilach zniechęcenia mogę mówić: mój obrazek nie ma sensu. Moje dzisiejsze kropki wyszły poza margines planu. Te – zupełnie pomylone. Tych kilka od tylu już lat jest po nic.

A przecież bez sensu byłoby zniechęceniu ulec. Ten, który widzi więcej, kiedyś pokaże mi obraz urzekający logiką Jego miłości. Obraz mojego życia.

Dlatego nawet gdy nie ogarniam całości, postanawiam stawiać kropki: podejmować co dzień najlepsze wybory. Powierzając Mu siebie, ufam, że zapełni w tej ilustracji wszelkie braki.

Małgosia

Pęknięte wiadro

February 24, 2012 8:36 am

Pewien nosiwoda miał dwa wiadra, w których co dnia nosił wodę z rzeki do domu swego pana. Zawieszał owe wiadra na końcach drążka, a drążek zakładał na ramiona. Jedno wiadro było pęknięte, a drugie miało się świetnie. Nieuszkodzone wiadro – świadome swej doskonałości – było z siebie dumne.  Pęknięte – świadome swego pęknięcia – cierpiało.

W końcu to pęknięte zwierzyło się nosiwodzie ze swego smutku. „Przez moje pęknięcie, co dnia przynosiłeś swemu panu dużo mniej wody, niż mógłbyś dostarczyć, gdybym było całe” – powiedziało. Wtedy nosiwoda zwrócił uwagę wiadra na piękne, kolorowe kwiaty mieniące się po jednej tylko stronie drogi i powiedział: „Kwiaty rosną po tej stronie drogi, a nie po drugiej, prawda? Zauważyłem pęknięcie i wykorzystałem je. Posiałem kwiaty po twojej stronie drogi. Każdego dnia, gdy wracaliśmy znad rzeki, piły wyciekającą wodę. Dwa lata zrywałem te kwiaty i ozdabiałem nimi dom mojego pana. Gdybyś nie było takie, jakie jesteś, nie moglibyśmy obdarować domu pana pięknem”*.

Choć jestem jak to pęknięte wiadro, to wiem, że nosi mnie Ktoś, kto wcale nie zniechęca się moim pęknięciem. Ten Ktoś nie podnosi rabanu z powodu „marnującej się wody”, nie przejmuje się  niezadowalającą według wszelkich ludzkich norm efektywnością. Wiem, że ten Ktoś potrafi wykorzystać nawet moje pęknięcia i braki, jeśli tylko złożę je na Jego ramiona. Bo On, jak nikt inny „z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8,28).

Basia

*Opowieść w wersji rozszerzonej można znaleźć w książce I. Holler, Porozumienie bez przemocy. Ćwiczenia.