"Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny" (Łk 6, 36)

December 8, 2015 12:18 pm

Zaczynamy dziś w całym Kościele Rok Miłosierdzia, który potrwa od 8 grudnia 2015 (pięćdziesiąta rocznica zakończenia Soboru Watykańskiego II) do 20 listopada 2016 (Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata).

Papież Franciszek, którego motto biskupie brzmi: miserando atque eligendo, co można przetłumaczyć jako: „oczami miłosierdzia”, już na samym początku swojego pontyfikatu mówił, że „usłyszenie słowa miłosierdzie zmienia wszystko. To najlepsze, co możemy usłyszeć: że zmienia świat. Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym. Musimy zrozumieć dobrze to miłosierdzie Boga, tego miłosiernego Ojca, który ma tak wiele cierpliwości” (Anioł Pański, 17 marca 2013).

Mamy być, według słów Ojca Świętego „wyspami miłosierdzia na morzu obojętności”. I choć pierwsze wskazanie Papieża idzie ku wspólnotom i parafiom, czyli miejscom, „w których wyraża się Kościół”, to przecież my śmiało możemy myśleć tak o naszych rodzinach, „kościołach domowych”, pierwszych seminariach i szkołach bogatszego człowieczeństwa. Jak bardzo potrzeba nam dziś tej, tak wielokrotnie promowanej przez św. Jana Pawła II, „wyobraźni miłosierdzia”.

To ona nas skłania naturalnie do bycia wobec siebie łagodnymi, bo wiedząc, jak sam jestem bardzo poraniony i jak wiele tych ran w sobie od lat dźwigam, łatwiej mi zrozumieć Twoje trudności. I wiem, że poza łagodnością nie ma innej drogi przyjęcia siebie na nowo z godnością nam właściwą. Podobnie będzie i z szacunkiem do siebie nawzajem, i z twórczym podejściem do bycia darem z siebie – dopiero wtedy, gdy u podstaw mam doświadczenie miłosiernego Boga, który nieustannie przychodzi do mnie ze swoją bezwarunkową miłością.

Jak więc praktykować ten rok w naszych rodzinach? Pomysłów nam nie zabraknie z pewnością. Miłość jest twórcza, więc o to się nie martwię. 🙂 Ja oczywiście zacząłbym od utworzenia jakiegoś rytuału – czegoś, co będzie mi przypominać, że ten rok jest trochę inny niż wszystkie inne, bo to nadzwyczajny jubileusz miłosierdzia. Na przykład bazyliki większe w Rzymie  (św. Piotra na Watykanie, św. Jana na Lateranie, Matki Bożej Większej i św. Pawła za Murami) otwierają dziś zamurowane na codzień dodatkowe drzwi wejściowe, by wszyscy  świadomie wchodzili w zbawienie ofiarowane każdemu wierzącemu przez Miłosiernego Boga.  W bulli „Oblicze Miłosierdzia” Franciszek polecił, by otwarte zostały Drzwi Święte nie tylko we wszystkich papieskich bazylikach w Rzymie, ale także w katedrach na całym świecie lub w innych kościołach o szczególnym znaczeniu oraz sanktuariach. To zaś oznacza, że „po raz pierwszy w historii jubileuszów zostaną otwarte Drzwi Święte we wszystkich katedrach świata”. Myślę więc o udekorowaniu swoich drzwi, choć bardziej gdy wychodzę z pokoju, bo wtedy mam szansę spotkać kogoś, a nie odwrotnie.  🙂

Z najserdeczniejszą pamięcią o Was wszystkich

Ks. Jarosław 

Spotkanie rodzin z O. Antonello w Łomiankach

December 7, 2015 11:36 am

Choć trzeba pewnie ten tytuł doprecyzować, bo O. Antonello pomagał rodzinom spotkać się z Miłością Miłosierną. W sobotę spotkanie dla „naszych” rodzin (z Ognisk Świetej Rodziny), które licznie przybyły z różnych stron Polski, a w niedzielę spotkanie otwarte dla wszystkich chętnych.

Chciałbym móc opowiedzieć trochę bardziej szczegółowo o tym, o czym mówił ojciec, ale ponieważ było to spotkanie dla rodzin, więc dla nas, księży, wyznaczona została inna rola – spowiedników. I jak zwykle rodziny zrobiły wszystko, żebyśmy nie musieli narzekać na brak zajęcia. 🙂 Na szczęście jest zapis elektroniczny z tego spotkania i będzie szansa przeżyć to jeszcze raz.

Co było dla mnie najważniejsze? Pomijam same treści, bo o nich niewiele mogę powiedzieć. Najważniejsze dla mnie było to, że przybyły całe rodziny i dzieci nikomu nie przeszkadzały. Były sobą. Szybko się zorganizowały w swoich własnych grupach wiekowych: były więc dzieci raczkujące, które zwiedzały odważnie świat; chodzące, dla których wyzwaniem było pokonanie schodów na scenę, więc  co chwilę któreś z nich przymierzało się do roli gwiazdy spotkania. Dzieci biegające organizowały wyścigi w każdym możliwym miejscu niezajętym przez dorosłych (najczęściej za sceną i obok niej). Wreszcie byli także, wyczynowcy oblegający drabinki usytuowane przy ścianach.

Jak to zwykle bywa na takich spotkaniach całych rodzin, wszystkie dzieci były nasze, więc każde z nich było “zaopiekowane”.

Podobno rodziny już się umawiają na Stadion Narodowy. Wyobrażam sobie, co się tam będzie działo.

Ks. Jarosław

20151205_154128_resized

20151205_154133_resized

20151205_154132_resized

 

6 grudnia – transmisja rekolekcji z o. Antonello Cadeddu

December 5, 2015 9:26 pm

Zapraszamy do oglądania transmisji na żywo rekolekcji organizowanych w Łomiankach przez Instytut Świętej Rodziny i prowadzonych przez o. Antonello Caddedu ze Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia w dniu 6 grudnia 2015 od godz. 9:00:

https://www.youtube.com/watch?v=4jq9qwRaSHY

12190985_405166453026245_4214411255717734477_n

Adwent

November 29, 2015 1:04 pm

Nowy początek. Nowe rozpoczęcie kolejnego roku życia, ale nie w wymiarze indywidualnym – jak moja rocznica urodzin – tylko wspólnotowym: żebyśmy rośli w latach i w mądrości nie dla siebie, ale dla innych.

Adwent to czas nowego rodzenia się wspólnoty Kościoła, ludzi współodpowiedzialnych za rozwój siebie. Bo nie chodzi o to, żebyśmy podjęli nowe, wielkie dzieła, tylko żebyśmy zmienili nasz Kościół w jeszcze piękniejszy poprzez zmianę samych siebie. Cokolwiek we mnie się zmieni na lepsze, zmieni oblicze Kościoła i świata.

Adwent to szansa, żeby wrócić do ostatniego niezakończonego zadania domowego po Programie JA+TY=MY, by podjąć je na nowo z miłości do mojej żony/mojego męża.

Adwent to przygotowanie swojego serca do narodzin Pana Jezusa, który przychodzi w rodzinie. I przyszedł tam na trzydzieści lat swojego życia, żebyśmy w naszych rodzinach ucieszyli się Jego obecnością i pozwolili Jemu zmieniać nasze życie według Jego serca.

Adwent to czas szczególnej bliskości z Maryją i Józefem, pierwszymi oczekującymi, pierwszymi ludźmi Adwentu, tak jak Izajasz i św. Jan Chrzciciel. I choć ci ostatni są oficjalnymi patronami tego czasu, to wcale nie przeszkadza, żeby to grono jeszcze trochę „urodzinnić”. O co zresztą bardzo apelował św. Jan Paweł II: żeby Kościół stawał się coraz bardziej rodzinny.

Z życzeniem najwspanialszego Adwentu

dla naszych Czytelniczek i Czytelników

Ks. Jarosław

 

Bóg nie umarł

November 17, 2015 5:00 am

Wspominałem w relacji z World Congress of Families IX w Salt Lake City o premierze filmu „Bóg nie umarł – 2”. Chciałoby się, żeby 1 Księga Machabejska, którą rozważamy w czytaniach w te dni, wspominała trudną i bolesną przeszłość, od której się tyle nauczyliśmy. I żebyśmy dziś mogli być spokojni, że to już przeszłość. Niestety, wraca do nas to samo prześladowanie, te same „królewskie dekrety”, którym się wydaje, że Boga można wykreślić z naszego życia i tego świata; wystarczy tylko zabronić o Nim mówić i wyeliminować Jego znaki z tego świata. Pastor skazany za nauczanie o Bożym miłosierdziu w czasie nabożeństwa w kaplicy więziennej, nauczycielka wyrzucona ze szkoły za wypowiedzenie imienia Jezus na lekcji historii, lekarz, bo podzielił się w czasie wizyty chorego swoim doświadczeniem wiary…*

Pan Jezus przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli, nie może być uczeń nad mistrza… i wiele innych miejsc nam zapowiada, że czas prześladowań jest elementem naszego życia. Ale też nieustannie przypomina, że nie zabraknie nam Jego łaski, że On ostatecznie zwycięża i że Ci, co przy Nim wytrwają, będą z Nim przez całą wieczność.

Tych miejsc troski o Jego obecność może być w naszym życiu bardzo, bardzo wiele. My wybraliśmy (zostaliśmy wybrani), żeby trwać na straży Jego obecności w sakramencie małżeństwa i żeby przypominać, że to On jest jego twórcą, że to Jego pomysł, mądry i opatrznościowy, “żeby urzeczywistniać w ludziach Jego plan miłości” (Humanae Vitae). Każde nasze zaangażowanie w troskę o małżeństwo to stawanie przy Nim, to świadczenie o Nim, to budowanie świata pełnego Jego miłości.

Z serdeczną pamięcią o Was

Ks. Jarosław

*prześladowania z powodu wiary w życiu społecznym śledzi między innymi strona http://www.christianconcern.com/

 

Pożegnanie z Omaha

November 9, 2015 11:24 am

Msza święta z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich zakończyła Program 2 w Omaha. Po raz pierwszy w USA. I choć z Omaha było tylko jedno małżeństwo, podobnie jak jedno z Kansas City w stanie Kansas i jedno z okolic Detroit w Michigan, a z pobliskiego Hastings aż 5 par, to jednak początki naszych Programów w USA to właśnie tu, w Omaha, w Nebrasce.

Świadectwa, przynajmniej niektóre, były bardzo, bardzo osobiste i czasem niedokończone przez łzy, ale w każdym wracała wdzięczność za życiowość i praktyczność naszych Programów, które przyniosły wiele odpowiedzi na czasem nawet jeszcze nie zadane, choć przeczuwane pytania.

Nowe miejsce okazało się idealnie przykrojonym dla naszych potrzeb.

Dziękuję Wam za towarzyszenie modlitwą i za wszystkie wysłane sygnały o pamięci o nas.

Z serdeczną modlitwą

Fr. Jay  

IMG_7267

 

Po lewej stronie: Lisa i Kevin Ciecior, po prawej – Blair i Mark Driscoll, pary trenerskie

IMG_7275

Mini-fotorelacja z MY+RODZINA w Omaha

November 8, 2015 12:38 pm

– albo nawet “photo-glimpse”, czyli rzut okiem. Wpis podsumowujący już jutro, a telegraficzny skrót dzisiejszego pewnie wyjaśnia zdjęcie nr 3, oddające ludzkie możliwości Prowadzącego, który – jak widzieliśmy ostatnio – ma na tym Programie do spełnienia wiele ról. 🙂

Autorem zdjęć jest Kevin Ciecior, Mąż Lisy. Kevin i Lisa są naszą parą trenerską w USA i koordynatorami FamilyCare Center w Omaha. Dziękują Wam bardzo za modlitwę. Mimo tych odległości liczonych w tysiącach kilometrów, jesteśmy razem, bo tak, jak programowe “kroki” pomagają nam walczyć o nasze małżeństwa i rodziny, w takim samym duchu i za Oceanem trwa walka o lepsze jutro.

Za parę godzin zacznie się tam ostatni dzień Programu 2.

M

IMG_0448

IMG_0462

IMG_0460

 

Program 2: WE+FAMILY w Omaha

November 7, 2015 12:37 pm

Tym razem gospodarzem Programu stała się parafia św. Jakuba, w której swego czasu znalazłem gościnę. Ks. Tom Weisbrecker, proboszcz parafii, i jego wikary, ks. Michał Voithofer (same niemieckie nazwiska 🙂 ), który już jest znany naszym Czytelnikom z poprowadzenia ze mną Programu 1 kilka miesięcy temu, podzielili się z nami parafialną przestrzenią.

Parami trenerskimi są Lisa i Kevin (Omaha) oraz Blair i Mark (Hastings), którzy przeszli Program tydzień temu, a dziś musieli już wystartować jako prowadzący warsztaty. Omnes principium difficile – każdy początek jest trudny, mawiali starożytni.

Osiem par, od Hastings w Nebrasce począwszy, poprzez Detroit w Michigan, na Missouri skończywszy. Cieszymy się więc każdym małżeństwem, które przyjechało, tym bardziej, że poza dwoma najmłodszymi małżonkami (rodzicami dwulatków i niemowląt), reszta to rodzice przynajmniej piątki lub więcej dzieci. Zorganizowanie wtedy opieki nad dziećmi to wyzwanie samo dla siebie.

Zaczęło się wyjątkowo, bo najpierw romantyczną kolacją przy świecach. Była więc okazja przypomnieć sobie Program 1 i jego atmosferę, wspólne rozmowy przy stole i rozpoczęte wtedy zmiany w małżeństwie.

Posiłek przygotowała niezawodna ekipa naszych najlepszych kucharzy z Omaha: Danusia z Waldkiem, Teresa z Leszkiem i Lucy z Kazikiem. Wszystko było na czas, bardzo smacznie i pod dostatkiem. Po takim rozpoczęciu wykład prowadzi się prawie sam. 🙂

Bardzo dziękuję za pamięć i już wysłane wsparcie. Dziś i w niedzielę czeka nas intensywna praca. Bez Was byłoby trudno.

Z wdzięczną modlitwą

Fr. Jay

IMG_0442

IMG_0441

IMG_0436

IMG_0435

 

Program 2: MY+RODZINA w Omaha

November 3, 2015 5:00 am

– w wersji bardzo limitowanej, bo dla naszych par trenerskich, które w najbliższy weekend poprowadzą Program dla większej ilości par. Długo bardzo przygotowywany, bardzo wyczekiwany i choć koordynowany z daleka, bo z Polski przez Małgosię z naszego International Office, to zadbany we wszystkich szczegółach.

Odbył się w Instytucie Papieża Pawła VI dla 4 par. Baaardzo intensywny. Ale też i pełen radości, bo dla par naprawdę bardzo pracujących. I jest to już samo prawdziwą nagrodą – obserwować, jak bardzo Programy zmieniają, jak bardzo małżonkom pomagają wrócić do swojej najgłębszej tożsamości.

Wraca jak refren pragnienie, żeby Programy obejmowały jak najwięcej par i to jak najwcześniej, co pozwoliłoby uniknąć wielu błędów. Ale nawet jeśli dzieci są już dorosłe i większość z nich już usamodzielniona, to ciągle jeszcze te Programowe spotkania mogą procentować i ciągle przynoszą owoce.

Dziękuję wszystkim za towarzyszenie nam modlitwą. Owocność naszych Programów to przede wszystkim wytrwała modlitwa wielu i zaangażowanie najbliższych Współpracowników.

Z serdeczną pamięcią i wdzięczną modlitwą

Fr. Jay