dar zaczyna się w domu

May 31, 2016 9:12 am

Na naszej podwrocławskiej wiosce, gdzie mieszkamy od półtora roku, powstała drużyna “à la skautowska” – oddolna zupełnie inicjatywa jednej z rodzin na naszej ulicy. Dwójka ich starszych dzieci (w wieku wczesnostudenckim i późnolicealnym) organizuje wyprawy i spotkania dla gromadki w wieku I-III klasa szkoły podstawowej. Miejsce zbiórek – maleńka szopa na terenie własnej posesji tej rodziny. Długi weekend był okazją do wyjazdu biwakowego – do opiekunów dołączył jeszcze mój mąż (z naszym dziesięcioletnim synem, który w spotkaniach drużyny regularnie uczestniczy). “Dzieci Aslana” (tak ten zastęp się nazwał) wyjechały na dwa dni pod namioty, w góry, mając do dyspozycji tylko ognisko i kocioł w dziedzinie cateringu.

A ja jestem zachwycona tą młodzieżą, którą wychowali nasi sąsiedzi – młodzi nie tylko zorganizowali taki wyjazd, ale i oddali dwa dni z wolnego weekendu dla dzieciaków, w dodatku w warunkach bardzo pionierskich. To przecież marzenie wielu rodziców: żeby dorastające dzieci nie tylko nie miały siana w głowie, ale jeszcze żeby nieobca była im bezinteresowność (wiem, wiem, są też inne modele wychowawcze, w których ważne jest tylko to, by był mądry, zdolny i zawsze pierwszy w każdym rankingu, umiejący zadbać o number 1, jak mawiają Amerykanie – czyli siebie samego). I im więcej nad tym myślę, tym bardziej dochodzę do przekonania, że wszystko zaczyna się od męża i żony.

Jeśli między nami będą wyliczanki, kto ile dziś zrobił i co jeszcze to drugie na pewno musi, to i dzieci pójdą w roszczenia. Przecież dzień może zawsze zacząć się od pytania, czego nie mam, czego potrzebuję i co inni powinni dla mnie zrobić. I odwrotnie: jeśli ofiarność i pytanie: “co mogę jeszcze dla Ciebie dzisiaj zrobić?” będą motywem przewodnim małżeńskiej codzienności, istnieją ogromne szanse, że i dzieci nie będą kultywować egoizmu w swoich małych i dużych wyborach.

Bezinteresowny gest, choćby najmniejszy, ma przedziwną moc rozmnażania się dalej przez pączkowanie – inspiruje do dobra, które okazuje się osiągalne z łatwością, jeśli dostrzeżemy potrzeby drugiego.

m

 

to, co od nas różne

May 21, 2016 9:38 am

Nie przestaje mnie zaskakiwać ilość i poziom negatywnych komentarzy czytelników pod postami portali katolickich. I to niestety nie chodzi o czytelników jakoś ewidentnie przeciwnych Kościołowi. Zdecydowanie najgorsze są wpisy “ortodoksów”: obelgi, obraźliwe epitety pod adresem osób mających inne zdanie, a także względem autorów, instytucji, księży. Zdumiewają mnie pokłady sarkazmu i ilość czasu poświęconego na wypisywanie licznych zdań po to, by kiepski świat skorygować. Właściwie brakuje tylko Biblii w drewnianych okładkach, którą można by walić po głowie bliźniego, jeśli tylko odważa się mieć inny pogląd na to czy tamto.

Myślę o Wojtyle i o sposobie, w jaki patrzył w oczy drugiemu człowiekowi. Nie była to nagana wzrokowa. Ludzie wspominają ten moment jako doświadczenie bycia w tamtej chwili najważniejszym dla niego człowiekiem na świecie (z drugiej strony – dobrze wiemy, jak kiepsko czujemy się w sytuacji odwrotnej, gdy jesteśmy dla kogoś dodatkiem do grafiku między telefonami i sms-ami, nieraz nawet przy wspólnym posiłku). I ten jego szacunek musiał zaczynać się gdzieś bardzo głęboko, w przeżyciu drugiego człowieka jako tajemnicy. Łatwe miał Pan Bóg zadanie, by kochać innych przez Wojtyłę.

Bo w końcu na ten paniczny strach przed tym, co od nas różne, Jezus odpowiada, że kocha do szaleństwa. I tego, kto na portalu społecznościowym ma inne zdanie. I męża, który nie pisze wierszy albo zmywa podłogę w “niewłaściwy”, bo inny od mojego, sposób. I żonę, która musi rano wypić kawę, bo inaczej dzień się dla niej nie zacznie. I nasze dzieci, z których każde jest tak różne, że zgodzić się im razem jest bardzo trudno, a nasza cierpliwość niejednokrotnie wystawiona jest na ciężką próbę. 🙂

m

 

 

swoim kliknięciem zbuduj z nami plac zabaw

April 9, 2016 5:00 am

Drodzy Przyjaciele naszych inicjatyw:

Mamy do Was wielką prośbą. Nasza Fundacja prowadzi świetlicę – Placówkę Wsparcia Dziennego (strona świetlicy w budowie). Prowadzi ją od wielu lat, z przerwą ostatnio na spełnienie nowych wymogów prawnych, a od lutego 2016 znowu, we współpracy z “Dziewczynami” z Instytutu Świętej Rodziny w roli fantastycznych opiekunek.

Nadeszła wiosna, zrobiło się ciepło, ale dzieci mają do dyspozycji tylko kawałek trawnika, gdyż plac zabaw nie nadaje się do użytku. Na nowy sprzęt/remont starego potrzeba 15 tys. złotych. Placu zabaw potrzebują także dzieci rodzin przyjeżdżających na spotkania Ogniska czy na Pielgrzymkę Rodzin.

Upartym staraniem Agnieszki Dowejko, która szukała w Niebie i na ziemi, udało się zgłosić projekt do Fundacji Aviva, która w drodze głosowania wybiera 20 inicjatyw do dotacji. Już dziś możesz oddać swój głos. Jednym kliknięciem wejdziesz na stronę inicjatywy i znajdziesz przycisk “Głosuj”:

http://todlamniewazne.pl/inicjatywa,850,rodzinny-plac-zabaw.html#

Prosimy, nie odkładaj tej sprawy na kolejne otwarcie komputera – działaj z nami teraz!!! 🙂 Poproś o głos swoich bliskich, sąsiadów i znajomych z FB. Razem wygramy.

Jeśli chcesz wesprzeć projekt także wrzutką do skarbonki, możesz to zrobić tu: https://wspieram.to/projekt/6461/rodzinny-plac-zabaw Darowizny także przeliczane są na głosy.

Serdecznie dziękujemy

Fundacja Pomoc Rodzinie

889f452b-697d-48b4-9ee2-cb0b02e27347

 

aroni-738302_960_720

Projekty dofinansowane przez Gminę Łomianki

March 4, 2016 7:50 am

W 2015 roku, dzięki dofinansowaniu z Gminy Łomianki, o które wytrwale zabiega Agnieszka Dowejko, szefowa administracji finansowej Fundacji, mogliśmy zrealizować następujące projekty:

1. Ekologiczne planowanie rodziny – warsztaty 

Celem realizacji projektu było: upowszechnianie ekologicznych metod planowania rodziny, promocja zdrowia fizycznego i psychicznego członków rodziny, eliminacja szkodliwych dla zdrowia metod ingerencji w organizm kobiety, także w odniesieniu do planowania rodziny, wczesne wykrywanie zaburzeń funkcjonowania organizmu szczególnie w zakresie zdrowia prokreacyjnego, umożliwiające podjęcie leczenia w przypadku choroby,

2.  Programy na Miłość i Życie – konstruktywne strategie rozwiązywania konfliktów 

Zadanie miało pomóc małżeństwom i narzeczonym odkryć, jak w twórczy i autentyczny sposób mogą rozwijać wzajemne relacje i – opierając się na silnych więziach rodzinnych – stawiać czoła wyzwaniom współczesnego świata.

3. 20 Błędów wychowawczych rodziców – coaching rodzicielski 

Zadanie polegało na przeprowadzeniu spotkań z rodzicami dzieci w wieku 7 – 17 lat, sprawiających kłopoty wychowawcze. Program miał na celu pomoc w budowaniu w rodzinie relacji opartych na miłości i akceptacji oraz umiejętnym, jasnym stawianiu wymagań i granic. Przeznaczony był dla wszystkich rodziców i wychowawców, a nawet może przede wszystkim dla tzw. dobrych rodziców i dobrych wychowawców. Miał spełniać głównie rolę profilaktyczną, a nie terapeutyczną. Aktywny udział uczestników zajęć – drama, powrót do wspomnień z dzieciństwa, autorefleksja, wymiana doświadczeń, ćwiczenie nowych sposobów komunikowania się okazały się bardzo skuteczną techniką uczenia się.

4. Wolność – Patriotyzm – Rodzina: integracja wokół wartości. 

Celem tego szerokiego projektu była integracja społeczności lokalnej, upublicznienie i popularyzacja działalności Wydziału Studiów nad Rodziną UKSW wśród mieszkańców gminy, krzewienie pamięci o wspólnych przodkach i bohaterach – przybliżenie postaci abpa Kazimierza Majdańskiego, honorowego obywatela Łomianek, oraz jego nauczania i działalności, rozwój i pogłębienie świadomości historycznej i społecznej mieszkańców gminy Łomianki i inne.

Zobacz cały newsletter TU

2000px-POL_Łomianki_flag.svg

Herb Łomianek

Międzynarodowy Program 3: NASZA RODZINA + SPOŁECZEŃSTWO

March 4, 2016 6:50 am

– zaplanowany został na 5-7 sierpnia 2016 r. we Wrocławiu. Adresowany jest dla absolwentów Programu 1 i 2. Odpowiada na pytanie, jak przetrwać w najlepszej kondycji jako małżeństwo i rodzina, gdy jesteśmy aktywni zawodowo (lub tylko jedno z małżonków) i społecznie.

Zainteresowanych udziałem w weekendzie prosimy o kontakt na: fpr.wroclaw@gmail.com

Zobacz cały newsletter TU

office-336368_1920

masz wiadomość

February 9, 2016 5:00 am

„Masz wiadomość”, „Zależność”, „Rodzinka”, „Program 1” to tylko niektóre hasała, które pojawiły się podczas wieczornej gry towarzyskiej „Dixit”. Nie przeszkadza nam bark śniegu w zimowej stolicy Polski, mimo że akurat sam środek ferii zimowych. Czekając na przyjaciół (znaczy się Małgosię z Rodzinką), którzy z kilkudniowym opóźnieniem dotarli do nas, cieszymy się ze swojego towarzystwa, i do późnych godzin biesiadujemy.

I choć warunki, mimo uprzejmości i życzliwości gospodarzy, nie należą do „all inclusive” ze względu na zagęszczenie, to są fantastyczne, bo możemy się tu razem spotkać i ze sobą pobyć. Dzieci również mają czas na integrację i wspólną zabawę.

I mam nieodparte wrażenie, że taki wspólny wyjazd, choć w sumie dla rodziny indywidualny, bo każda rodzina bierze pod uwagę swoje potrzeby i możliwości, zarówno techniczne (jeśli chodzi o umiejętności narciarskie), jak i finansowe, to daje poczucie wspólnoty.

A przy wspólnych momentach i przy każdym uśmiechu, jakby co chwila przesyłał ktoś wiadomość z ważną informacją: dobrze, że jesteś!

Dorota

Takich właśnie spotkań, takich chwil, takich wspólnych wyjazdów i możliwości z całego serca Wam życzę!

 

IMG_3724

 

 

IMG_3726

World Congress of Families IX w Salt Lake City, Utah – 2

October 31, 2015 5:00 am

Każdy z Kongresów ma swój koloryt związany z miejscem, instytucją organizującą czy tematyką. Tegoroczna była mi szczególnie bliska, bo nawiązuje bardzo mocno do naszych Programów—”The promise begins with me (Obietnica zaczyna się ode mnie)”. Jeśli chcemy zmienić ten świat na lepszy, trzeba zacząć od siebie.

Cały program Kongresu podzielony był na części plenarne i panelowe. Plenarne – dawały możliwość uczestniczenia wszystkim, panelowe – zmuszały do wyboru jednego tematu z wielu przedstawianych równolegle w kilku miejscach. A jak się było mówcą, z definicji redukowały się tylko do jednej grupy. A ponieważ i jednego i drugiego dnia miałem swoje wystąpienia, nie mogłem uczestniczyć w żadnych pozostałych. A szkoda. I niestety Organizatorzy nie przewidzieli możliwości odsłuchania czy obejrzenia wystąpień.

Kongres to nie tylko okazja do posłuchania wybitnych specjalistów w zakresie troski o rodzinę, ale także wiele spotkań. Zarówno z osobami  już znanymi z poprzednich kongresów, jak i z nowymi. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ile dobra się dzieje w tak wielu miejscach. Sprawdza się stara zasada, że dobro jest dyskretne, a zło się świetnie nagłaśnia.

Ukoronowaniem drugiego dnia obrad była pra-premiera filmu Bóg nie umarł 2. Nie opowiem oczywiście fabuły, żeby nie odbierać przyjemności zobaczenia go na własne oczy (warto!!!!!!), ale zdradzę tylko, że film jest w dużej mierze kontynuacją poprzedniego, więc spotykamy kilku bohaterów już nam znanych. W prezentacji filmu uczestniczyli m.in. producent i odtwórca roli pastora – David A. R. White. Podobnie jak poprzedni film, i ten wywołuje ogromne emocje; wielokrotnie na widowni rozlegały się spontaniczne brawa. Po projekcji była okazja jeszcze zadać pytania czy podzielić się wrażeniami.

Przewidziana jest jeszcze druga projekcja – filmu The Little Messiah. Oba filmy ukażą się w kinach w kwietniu przyszłego roku.

Z pamięcią o wszystkich

Fr. Jay

Spotkanie z producentami po projekcji filmu

IMG_7196
Polka – Studentka z Londynu na Kongresie

IMG_7184
Szwedka, Maria Hildingsson z którą razem występowaliśmy w panelu nt. Europy – dopiero ostatniego dnia mi powiedziała, że jest żoną mojego przyjaciela od lat pracujacego w Brukseli 🙂

IMG_7188

Christine De Vollmer – wielki nasz Przyjaciel od lat

 IMG_7200

służba "drugiego planu"

August 24, 2015 5:00 am

Każde rekolekcje czy Programy  (tym razem Program 4 w Trzęsaczu) to służba konkretnych osób. Księdza rekolekcjonisty, par trenerskich, osób odpowiedzialnych za organizację, diakonię muzyczną, osób opiekujących się dziećmi itp. Moją szczególną uwagę przykuwają dziś małżonkowie, którzy wspierają tych, którzy na froncie, którzy na pierwszym planie.  To na przykład Ania, żona Staszka, który gra na Mszy. Przeżywa Eucharystię nie bezpośrednio przy mężu, a w dalszej ławce, razem z dwójką dzieci, które z cierpliwością i czułością ogarnia. Która w dyskretny sposób przesyła mężowi porozumiewawcze dla nich spojrzenie. Spojrzenie pełne wsparcia, uspakajające – daję radę. Nie martw się. Radzę sobie. I to każda z osób wspierająca współmałżonka, który akurat bardziej jest zaangażowany.

Każda służba jest piękna i bardzo potrzebna. I ta dyskretna – drugiego planu – również.

kółko

August 17, 2015 5:00 am

Podjeżdżamy pod kościół w Rewalu w Święto Wniebowstąpienia. Po dwóch dniach w podróży, ale ogromnie szczęśliwi, że już na miejscu. Miejsca parkingowego brak, więc Andrzej wypuszcza mnie z dziećmi, by poszukać czegoś dalej. Mamy jeden mały problem: wózek jest w częściach w bagażniku (dla zwiększenia ładowności naszego auta na podróż) i trzeba go szybko poskładać. Udaje się. Zostaję z trójką, Andrzej odjeżdża. Zbliżamy się do krawęznika na przejściu dla pieszych. I wówczas jedno z kół wózka odrywa się i toczy po ulicy. Wózek z Pawełkiem traci sterowność i się przechyla. dzieci w panice chcą biec po nie na drogę, nadjeżdża auto.

Jakoś to kółko łapiemy, ale potem nie dajemy rady przykręcić. Patrzy na mnie cała turystyczna mekka: ludzie na ulicy, na straganach, na przejściu. Patrzą ludzie i nie wiem, czy myślą, że dzieci za dużo, czy że wózek kiepski, czy ciekawi, co będzie. Ale nikt nie pomaga.

W końcu daję radę z pomocą dzieci, wisząc na krawęzniku przejścia dla pieszych.

Opowiadam wieczorem Andrzejowi, że sytuacja taka. I wtedy on pyta: “A nikt nie kręcił na komróce?”

Bo to dzisiaj bardziej prawdopodobne niż pomoc. A przecież to dobry nawyk: zamiast oceny, pytanie “jak mogę pomóc?”

Dobrego podróżowania wszystkim zmierzającym dokądś, w szczególności na Program 4 – i z uśmiechem do tych, co w pracy, by wypocząć mógł ktoś… 🙂

M

 

 

Dziesięć Słów

July 24, 2015 5:00 am

Dziś słyszę w czytaniu mszalnym “Dziesięć Słów” – Dekalog (Wj 19, 17; 20, 1-17). Powtarzam je codziennie. Wersja dziś czytana rozszerza pojmowanie niektórych przykazań.

Bardzo często, także i dziś, pojawiają się pytania o aktualność Dekalogu, choć to przecież to z niego wyrasta cała cywilizacja chrześcijańska. Padają pytania o “rząd dusz”, o władzę nad ludzkimi sumieniami; stwierdzenia, że Polska nie jest państwem wyznaniowym, że jest rozdział Kościoła od Państwa…

W Dekalogu przykazanie “nie będziesz zabijał” w żaden sposób nie jest rozwinięte ani skomentowane.  Do tego przykazania odniósł się 18 lat temu, w Kaliszu, św. Jan Paweł II: “Okiem wiary w sposób szczególnie wyraźny możemy dostrzec nieskończoną wartość każdej ludzkiej istoty. Ewangelia (…) jest również dobra nowiną o człowieku – o jego wielkiej godności. Uczy wrażliwości na człowieka. Na każdego człowieka. (…) Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka. Prawem najbardziej podstawowym. Bóg mówi: >Nie będziesz zabijał!< (Wj 20,13). Przykazanie to jest zarazem fundamentalną zasadą i normą kodeksu moralności, wpisanego w sumienie każdego człowieka. Miarą cywilizacji – miarą uniwersalną, ponadczasową, obejmującą wszystkie kultury – jest jej stosunek do życia. Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano  barbarzyńskiej”.

I jeszcze jedno skojarzenie przychodzi mi na pamięć. Ks. Jan Zieja, charyzmatyczny kapłan, powtarzał: “nie zabijaj nigdy nikogo”.

 

Andrzej O.