Program "sześciu kroków"

September 12, 2016 5:00 am

Piszę te słowa, kiedy jeszcze dochodzą głosy z wielu sal, w których odbył się Program JA+TY=MY. Zajęliśmy każdą wolną przestrzeń naszego Instytutu, a godziny małżeńskie zajęły także całą przestrzeń wokół: wszystkie altanki, ławeczki czy nawet trawniki. Pomieścić 6 grup i zorganizować wszystkie kawiarenki i miejsca na dialog małżeński, dostarczyć posiłki do wszystkich grup było prawdziwym wyzwaniem. Ale wszyscy wiemy, że warto.

Z jaką radością obserwowałem pary, które prowadziły ze sobą dialog, mężów, którzy pospiesznie wychodzili tylko po to, żeby przynieść kubek kawy i trochę słodyczy i natychmiast wracali, żeby nie utracić ani chwili na rozmowę. Wszyscy wiemy, jak ważny jest dialog w rodzinie i czasem jesteśmy przekonani, że przecież ciągle ze sobą rozmawiamy – ale do prawdziwego dialogu dochodzi wówczas, gdy zapewnimy mu okoliczności i to na Programie się udaje.

Takie okazje pokazują, ze dialog, choć stanowi codzienny element małżeńskiej codzienności, jest czymś, co trzeba przeżywać odświętnie, jako moment celebracji małżeńskiej jedności, a nie coś prozaicznego. Łatwiej oczywiście zrobić to „na wyjeździe”, ale za to potem spokojniej wraca do domu i staje się pięknym elementem małżeńskiego życia. Podobnie jak “sześć kroków” z JA+TY=MY, które – wprowadzone do domu – mogą go niezwykle ubogacić.

Choć nasz Instytut nie jest wielki, trzeba się sporo nachodzić, żeby przejść wszystkie sale. No i mnóstwo schodów. Ale w tym roku ich pokonywanie było o wiele przyjemniejsze. A to za sprawą drobnego pomysłu Tosi i Jacka. 🙂

Dziękuję wszystkim parom trenerskim za zaangażowanie i wysiłek. I wszystkim, którzy zajęli się troską o spokojny przebieg wszystkich zajęć. I wam, Kochani, za pamięć w modlitwie. Następny Program JA+TY=MY za dwa tygodnie we Wrocławiu.

Z pamięcią o wszystkich

ks. Jarosław Szymczak

IMG_0851

IMG_0854

 

IMG_0856

IMG_0855

Niech im Pan Bóg błogosławi!

August 30, 2016 5:00 am

Dany mi, bez wypisywania wniosku, przez Redaktor Naczelną urlop na Przystani przyjęłam z radością i wielką wdzięcznością, nie dlatego, że przemęczona byłam, ale dlatego, że naprawdę nie ogarnęłabym wszystkiego, czym zajęta byłam przez ostatnie dwa tygodnie, co przeżywałam, czym się zajmowałam i jak to się miało do idealistycznych wizji. Niezwykły to dar dostrzec, że ktoś jest w takiej potrzebie, że potrzebuje wsparcia, pomocy, czasu.

Konsekwencją tego, że na urlopie od pisania byłam, było to, że na bieżąco nic Wam nie przemyciłam, a teraz już wiem, że lepiej wszystko zachować, aby samemu można było piękno tego Programu poznać. I chociaż wiele by się chciało powiedzieć zamilknę, ale tylko co do treści. 🙂

Bo będąc od kilku dni w domu, ogarniając się po powrocie, wracając już do zwykłych obowiązków, również tych służbowych, doceniam jeszcze bardziej to, dlaczego dane mi było dobrze przeżyć ten czas w Trzęsaczu. Oczywiście było to możliwe tylko dzięki pracy wolontariuszy. Niezwykła służba. Zrezygnowali z własnych planów, z własnego czasu, z własnych przyjemności po to, aby zająć się naszymi dziećmi. Po to, abyśmy mogli mieć czas dla siebie w obecności Boga. Po to, aby nasze relacje mogły się wzmacniać, aby nasze rodziny mogły „stać się Bogiem silne”. Przyjechali by służyć Rodzinie!

Nie umiem słów tak pięknie poskładać, by wdzięczność dla nich wyrazić, ale ile jej jest, dobry Bóg wie. Tym bardziej, że to naprawdę wyjątkowi ludzie, odnalezieni (z wielkim trudem) w różnych zakątkach świata – Francji, Polski, naszego miasta, a także za płotem sąsiedzkim, za miedzą.

Oby szybko siły zregenerowali, a na mój widok i żebracze prośby nie uciekali. Niech im Pan Bóg błogosławi!

Dorota

Matka Boska Częstochowska

August 26, 2016 5:00 am

Dziś w naszych polskich parafiach dokonuje się Akt Zawierzenia Matce Bożej Królowej Polski. To kolejny etap obchodów 1050-lecia Chrztu Polski.

26 sierpnia – w tym dniu wielokrotnie naród polski oddawał się i ślubował Maryi. W czasach nam bliskich pierwszy taki akt miał miejsce 26 sierpnia 1956 roku na Jasnej Górze. Mimo panującego wtedy jeszcze stalinizmu, utrudnień z dojazdem i przepływem informacji, uczestniczyło w nim ponad milion (!) wiernych. Prymas Wyszyński, który napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, był jeszcze w więzieniu, w Komańczy. Tam, w odosobnieniu, ale w łączności z Polakami w Częstochowie, także to zrobił. Za rok, po uwolnieniu, Śluby Jasnogórskie zostały ponowione już z jego udziałem.

Wielka Boga-Człowieka Matko, (…) oddajemy dzisiaj w Twoją wieczystą i macierzyńską niewolę milości naszą parafię, kapłanów, osoby konsekrowane, małżeństwa i rodziny, ojców i matki, dzieci i młodzież, ludzi starszych, chorych i samotnych, wspólnoty, grupy i wszystkie dzieci Boże.

Odnowienie ślubowania – to nieodłączny element i ukoronowanie programu FPR. To wielkie przeżycie, wielkie wzruszenie, nowy początek, “nowe otwarcie”, nowe chęci… Uśmiechy, łzy, łamiące się głosy powtarzające słowa małżeńskiej przysięgi, czerwona róża… Kto tego doświadczył, ten wie…

Dziś, z takim samym wzruszeniem oddaję siebie i moich bliskich Bożej Matce. Tej, która zawsze trwa do końca przy swoich dzieciach, która dba o ich szczęście, potrzeby i dobre imię – jak na weselu w galilejskiej Kanie.

Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,

Cała w złocie i brylantach, modli się za nami.

Aniołowie podtrzymują Jej ciężką koronę

I Jej szaty, co jak noc są gwiazdami znaczone.

Ona klęczy i swe lice, gdzie są rany krwawe,

Obracając, gdzie my wszyscy, patrzy na Warszawę.

O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie

I w kościele i w sklepiku i w pysznej komnacie

W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,

I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.

Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,

W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,

Która widzisz nas każdego cudnymi oczami,

Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!   (J.Lechoń)

 

Andrzej O.

 

Abba, Ojcze!

August 19, 2016 5:00 am

W Trzęsaczu trwa premierowy Program 5: my + BÓG. Wiem, że PT Czytelnicy “Przystani” – zgodnie z prośbą ks. Jarosława – otaczają to przedsięwzięcie żarliwą modlitwą. Nie znam szczegółów nowego Programu i nie nalegam, by je poznać (szanując prośbę o dyskrecję) 😉 , ale jego nazwa przywiodła mi na pamięć tekst hymnu ŚDM 1991 w Częstochowie, napisanego przez niedawno zmarłego dominikanina, o. Jana Górę.

Mogę mówić, wołać do Boga “Ojcze”! Abba – Ojcze! Ojcostwo Boga wobec mnie, moje synostwo (a więc dziedzictwo) wobec Niego. I wynikające z tego braterstwo wobec wszystkich ludzi, moich bliźnich. Dla mnie, jako chrześcijanina, wydaje się to jasne i proste, “oczywista oczywistość” – ale mimo “wyzwolenia z kajdan i z samych siebie” każdy dzień jest trudem, zmaganiem się, przekraczaniem moich ograniczeń, wypełnianiem pustek mojego serca. Tylko Bóg, tylko Duch Święty może napełnić moje serce. Jak nauczał św. Jan Paweł II, “człowieka trzeba mierzyć miarą serca; sercem”!

Wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy jedną rodziną. Tej prawdy nic już nie zaćmi i teraz jest jej godzina.

Andrzej O.

 

Kolejny zjazd w Trzęsaczu

August 16, 2016 5:00 am

Od kilku już lat ośrodek w Trzęsaczu, prowadzony przez ks. Stanisława Krzyżanowskiego, udziela nam gościny na realizację naszych Programów dla małżeństw. O poniedziałkowym zjeżdżaniu się z rozmaitych stron pisała Gosia, dziś – wielki początek.

Przez sześć kolejnych dni będziemy zgłębiać duchowość małżeńską, nie tyle rozważając najlepsze sposoby wspólnej, małżeńskiej modlitwy (jak się czasem tę sprawę postrzega), co szukając odpowiedzi na pytanie, jak przez rzeczywistość małżeńską iść razem do Pana Boga.

Już św. Franciszek Salezy przestrzegał w „Filotei, czyli drodze do życia pobożnego”, by duchowość była oparta o własny stan. Niedobrze byłoby, gdyby biskup był niedostępny jak kartuz, a małżonkowie żyli z jałmużny jak kapucyni. My podobnie, chcemy ukazać najistotniejsze elementy życia małżeńskiego, które mogą stać się dla małżonków okazją do rozwijania relacji z Panem Bogiem.

Wybaczcie, że nie podaję żadnych szczegółów, ale już w przyszłym roku mamy nadzieję rozpocząć kolejną edycję Programu 4, która pozwoli kolejnej grupie wejść w Programy poświęcone duchowości małżeńskiej. Nie jest więc to Program tylko dla nielicznych, ale dla wszystkich, którzy chcą i …  Ale to przecież już wiecie. 🙂 Zachowujemy więc dyskrecję, żeby następne roczniki mogły przeżyć swój czas równie owocnie.

To czas bardzo intensywny i czas ogromnej modlitwy. Tym bardziej prosimy o wsparcie, o duchowe towarzyszenie i o włączenie nas do Waszych codziennych modlitw.

A o swojej za Was nie zapominam

ks. Jarosław

Program 3 we Wrocławiu

August 8, 2016 9:41 pm

Przez ostatnie dni przypominaliśmy się z prośbą o modlitwę za Program 3 we Wrocławiu. Nie tylko dlatego, że zawsze prosimy o modlitwę za uczestników, gdziekolwiek Programy się odbywają, ale także dlatego, że to Program niezwykle bogaty logistycznie i wymagający ogromnego zaangażowania wielu.

Było wspaniale. Praca w trzech grupach, w tym jedna angielskojęzyczna dla naszych gości z USA i Niemiec, do której mogły dołączyć trzy nasze polskie małżeństwa. Duży wysiłek leżał także po stronie uczestników z Polski, wśród których jedynie dwie pary pochodziły z Wrocławia (poza tym mieliśmy m.in. Olsztyn, Iławę, Warszawę i okolicę, Trzebnicę, Opole, Górny Śląsk i Bielsko-Białą). Było intensywnie, odkrywczo i mimo, że to już trzeci Program o relacjach małżeńskich, to okazało się, że ciągle jest coś nowego do odnalezienia. 🙂

Dziękuję wszystkim za modlitwę, naszemu wrocławskiemu Centrum za kolejny, świetnie przygotowany Program, a wszystkim Uczestnikom życzymy „wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia”.

Z pamięcią o wszystkich

Ks. Jarosław

Wykład po polsku (foto @Maksymilian Kostrzewa)

13962948_891243580976831_1254090482344528603_o

…i z perspektywy @Wykładowcy

WP_20160807_10_26_53_Pro

Reprezentacja Olsztyna, Bielska-Białej i Górnego Śląska (foto @Maksymilian Kostrzewa)

WP_20160806_18_54_29_Pro

Warszawa (foto @Maksymilian Kostrzewa)

WP_20160806_18_55_11_Pro

Wczesny start w warsztaty rozwoju relacji 🙂  (foto @Maksymilian Kostrzewa)

WP_20160807_17_26_17_Pro

Bez selfie-sticka @ks. Jarosław Szymczak

IMG_0316

Po drugiej stronie kamery – Znajomy Ksiądz z Polski

IMG_0315

A tu także po drugiej stronie ołtarza (który nasze powołania łączy, a nie dzieli)

IMG_0312

Wielki finał (foto @Maksymilian Kostrzewa)

13679965_891250344309488_4654309928367026179_o

Opisy do zdjęć – Redakcja.

 

Przygotowanie do małżeństwa

May 23, 2016 5:00 am

– to nie tylko dobry „kurs przedmałżeński”, ale przede wszystkim dobre środowisko własne, wartości, którymi żyjemy w domu; wartości,  z którymi się utożsamiamy. To one stanowią najlepszy „posag”, w który możemy wyposażyć nasze dzieci. Te ciche, bo naturalne dla nas, oczywiste i przeżywane przez wszystkich wartości, praktykowane w naszych relacjach, stają się wewnętrznymi kryteriami decydującymi, z kim się umówić na spotkanie, a z kim nie, z kim można pójść do kina czy pojechać na wycieczkę. Gdy martwimy się, czy w przyszłości nasz syn czy córka dokonają wyboru właściwej osoby, możemy już dziś mieć na to wpływ – przez  troskę, by to, co deklarujemy, było naszym codziennym życiem.

Patrząc na grono narzeczonych, którzy przybyli na nasz Program „Radość i Nadzieja”, można się tylko radować ich odpowiedzialnością własną za troskę o dobre przygotowanie do sakramentu małżeństwa i mieć nadzieję, że skoro teraz tak odpowiedzialnie do tego podchodzą, to i w przyszłości będą umieli zatroszczyć się o swoją relację.

Ile łagodności trzeba włożyć w budowanie związku, zwłaszcza kiedy tak łatwo tworzy się idealistyczne wizje przyszłego męża czy żony. Tylko łagodność pozwala (a raczej moment, kiedy uświadamiamy sobie jej brak) przejść od postrzegania w trybie “mój świat” – do trybu “świat drugiej osoby”. Bo czymże jest brak łagodności, jak nie właśnie daniem sobie prawa do reagowania z mojego punktu widzenia. Gdy zadaję sobie trud zareagowania z łagodnością, daję sobie (i rozmówcy) szansę na spotkanie w świecie bogatszym niż mój własny, bo poszerzony o innych.

Ks. Jarosław Szymczak

Nowy początek

May 16, 2016 12:14 pm

Zakończyliśmy Program 1: JA+TY=MY w Meksyku. Wolność od presji czasowej, jaką się tu przeżywa, na szczęście działa w dwie strony—można się trochę spóźnić na początku i można trochę opóźnić zakończenie. Nikt się tym nie denerwuje (no, może niezupełnie nikt 😉 ). Zamiast więc zakończyć wszystko o 17:00, skończyło się o 19. I to też tylko część oficjalna, bo pożegnaniom nie było końca. Czasem nawet i po kilka razy.

Po raz pierwszy przydarzyło się nam, że uczestnicy sami z siebie zorganizowali listę z numerami telefonów, żeby być w kontakcie. Byli tak przejęci Programem i pracą w swoich grupach, że już zaczęli planować spotkanie, żeby nie tracić ze sobą kontaktu. To jakaś niezwykła odpowiedź na nasze starania, żeby w każdym Centrum Troski o Rodzinę były regularne spotkania Przystani Małżeńskiej.

Czytam Słowo Boże, które jutro otworzą. U nas święto Matki Bożej, tu dzień powszedni. Ale Słowo, które jest w tej części świata, mówi o budowaniu nowego środowiska w oparciu nie o mądrość tego świata, który ma swoje pomysły na małżeństwo, ale w oparciu o tę mądrość, która pochodzi od niego: „Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców…” (Jk 3, 17). Tak wygląda naturalne środowisko do tworzenia zdrowej rodziny. Ale i nie tylko rodziny, bo przecież w oparciu o takie właśnie wartości chcielibyśmy budować każdą międzyludzką wspólnotę.

Kończy się mój bardzo intensywny pobyt w Meksyku i podobnie kończy się kilkutygodniowa podróż „misyjna”. Posługa w Instytucie Papieża VI w Omaha, trzy Programy JA+TY=MY i dwa szkolenia dla naszych par trenerskich, że o wszystkich indywidualnych spotkaniach nie wspomnę. Jest za co dziękować. 🙂

W sposób szczególny dziękuję tym, którzy mi każdego dnia towarzyszą swoją modlitwą, stojąc za tym wszelkim dobrem, którego mogłem być świadkiem.

Z najserdeczniejszą modlitwą, którą mam nadzieję móc przekazać osobiście Matce Bożej w Jej sanktuarium jeszcze dziś. Jutro powrót. Do usłyszenia już z Polski.

Padre Jay

IMG_5210

 

Z Zespołem trenerskim

 

IMG_5219

 

Ks. Luis Alejandro Monroy López – współpracownik Programów w Meksyku – poprowadził wykład w Sesji 5.: Dialog i Komunikacja

 

IMG_9231

 

IMG_9229

IMG_9224

IMG_9222

IMG_9220

IMG_9219

IMG_9218

IMG_9217

IMG_9216

 

Meksyk!

May 15, 2016 8:39 am

Meksyk ma osobną część terminala na przyloty z Ameryki Południowej. Tu każdy bagaż jest prześwietlany (w końcu to przylot z Kolumbii) oraz – jeśli ma się to szczęście – dodatkowo dokładnie sprawdzany. Kontrolujący – mimo późnej już pory, bo lądowanie było po godzinie dwudziestej – nie zostawią żadnej kieszonki plecaka czy kieszeni torby niesprawdzonej. Książki są otwierane i przeglądane, a paczki otwierane. Ja zwykle mam to szczęście, że spędzam trochę więcej czasu z celnikami przy szczegółowej kontroli mego bagażu. 🙂

Trochę ich rozumiem, bo sam robię podobnie na spotkaniach z parami trenerskimi, gdy szlifujemy warsztaty i podnosimy nasze kwalifikacje. Też nie zostawiam żadnego warsztatu bez sprawdzenia i staram się wyjaśnić dlaczego to trzeba zrobić tak a nie inaczej. W końcu chodzi o jakość naszej pracy podczas Programu. Tak szkoliliśmy się tym razem i w Meksyku podczas symulacji warsztatów.

Mieliśmy zgłoszonych dwadzieścia par, szesnaście potwierdziło a przybyło… osiemnaście. Na szczęście byliśmy przygotowani. Marichu (czyli Maria Jesusa) i Juan Manuel – nasi meksykańscy odpowiedzialni za Centrum – dopięli wszystko na ostatni guzik. Oczywiście zaczęliśmy z małym opóźnieniem (czyli pół godziny później), ale to szczęśliwie wkalkulowaliśmy wcześniej.

Trzy osoby wymieniają się przy tłumaczeniu. Każdy, kto kończy swoją „szychtę”, wychodzi wykończony. To pod każdym względem bardzo intensywny Program.

Nikt nie przebił jeszcze meksykanów w organizacji romantic dinner. Stoliki ustawione w ogrodzie, płonące lampki, piękna muzyka w tle, na dworze 22°C, kelnerzy roznoszący posiłki do stolików (w tym roku wyjątkowo jako kelner pracuje „znajomy ksiądz z Polski” – co dodaje to wieczorowi uroku, bo wszyscy uczą się, jak powiedzieć po polsku „dziękuję”:) ).

Ciekaw jestem, jak to się wszystko dziś zakończony, skoro to dzień Zesłania Ducha Świętego. A On sam przecież jest obecny przy każdym zawieranym Sakramencie Małżeństwa, uroczyście przyzywany w trakcie liturgii. Powierzamy się – jak zawsze – Waszej modlitwie.

Z serdeczną pamięcią

Padre Jay

z łagodną otwartością

May 13, 2016 5:00 am

Upłynęło już prawie 8 lat, odkąd uczestniczyliśmy z mężem w Programie 1. Wciąż żywa jest w nas wdzięczność za dar tej drogi, tak mocno dotykającej konkretów i rzeczywistości naszej małżeńskiej codzienności. Choć zmieniają się realia w naszym domu i w pracy, to punkty wyznaczone przez Program nadają stały kierunek, pilnują, by nie zboczyć z dobrego kursu, mobilizują do rozwoju i ciągłego starania o „lepsze dziś”.

Temat związany z łagodnością chyba najmocniej we mnie „pracuje”. Odkrywam, jak mocno łagodność związana jest z otwartością na drugiego, zwłaszcza z gotowością do przyjmowania go z jego brakami, niedoskonałościami. Jak bardzo wiąże się ona z pragnieniem, by spotkać drugiego właśnie w tym punkcie, w którym on i ja jesteśmy w danym momencie, a nie w mojej idealistycznej wizji. Bardzo bliskie jest mi to, o czym pisała Małgosia – by swoje tworzenie wizji męża, dzieci, dnia, spotkania itp. zastępować wcześniejszym wypracowywaniem w sobie reakcji na to, co może mnie dotknąć jako niespodziewane i trudne, co denerwuje i drażni. To dla mnie duża przestrzeń do pracy nad sobą.

Basia