gdybyś jeszcze nie wiedział

April 6, 2013 5:00 am

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

Mt 14.14

Przychodzisz do Mnie, ale tak często nie spodziewasz się niczego dobrego.

Myślisz, że Cię nie przyjmę, że się nie zainteresuję.

Nabyłem Cię Moją krwią. Czy to za mało, byś wierzył, jaki jesteś drogi?

Domyślasz się, że prowadzę szczegółowy rejestr Twoich win i upadków.

Czy nie powiedziałem Ci, że liczę włosy na Twojej głowie? Nie przestaję nigdy wierzyć w Ciebie i daję Ci siłę do zaczynania od nowa.

Podejrzewasz, że mam w zanadrzu plan na Twoje życie, który odbierze Ci wszelką radość.

A przecież powiedziałem Pawłowi, żeby Ci wyjaśnił, że “ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy Pan Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują”.

Jesteś Moją tęsknotą.

Daj Mi radość Twojej wiary we Mnie.

Jezus

przy stole

April 4, 2013 5:00 am

“Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. ”  (Łk 24, 41-43)

Uczniowie nie zostali zostawieni sami sobie. Ale ilość zdarzeń ostatnich dni na pewno rozstroiła ich emocjonalnie. I gdy Jezus ukazuje się im zmartwychwstały, nie wierzą w Tego, którego widzą, nawet gdy mogą Go dotknąć. Dopiero wspólny posiłek z Jezusem uspakaja ich i wycisza tak, że Pan otwiera ich umysły i wyjaśnia Pisma.

Błogosławiony czas przy stole.

W naszej Rodzinie nie codziennie udaje nam się zjeść wspólnie posiłek. Jednak gdy już nastąpi ten moment, to okazuje się, że jest to bardzo ważna chwila. Wspólny posiłek sprawia, że jesteśmy sobie bliżsi, wspólny posiłek sprawia, że tworzy się okazja do rozmowy. Czasami bardziej poważnej, czasami pełnej humoru. Wspólny posiłek sprawia, że jest okazja do postawienia wielu pytań i do wyjaśnienia wielu trudnych rzeczy, zwłaszcza gdy zaprosimy do niego też Jezusa.

Błogosławiony czas przy stole.

Jezu, dziękuję Ci, że i teraz nie pozostawiasz nas samych, lecz zapraszasz do Twojego stołu, że właśnie tam się uobecniasz, tak, że możemy Cię dotknąć. I że ciągle, z cierpliwością i wyrozumiałością, wyjaśniasz nam Pisma.

Dziękuję Ci za ten błogosławiony czas przy Twoim stole.

Dorota

w drodze do Emaus

April 3, 2013 5:00 am

On zaś ich zapytał: “Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni.

“Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił.” Wszedł więc, aby zostać z nimi.

(Łk 24,29)

W drodze do Emaus jesteś codziennie. Wędrujesz od wydarzenia do wydarzenia, niosąc w sobie ów wewnętrzny monolog, który komentuje to, co już się stało, ale też przewiduje, obawia się, popada w zniechęcenie, traci z oczu horyzont.

W tej drodze od wstawania do odprowadzania dzieci do szkoły, przedszkola, w pracy i z pracy do domu, przyłącza się do Ciebie Jezus. I mówi: Opowiedz mi o tym. Wypowiedz swoje serce. Mam czas.

A potem opowiada Ci, jak to wszystko wygląda z Jego perspektywy. Na ogół o wiele lepiej niż myślisz (wiesz, On właśnie po ciężkich przejściach, a przecież ŻYJE). Tu śnieg, a tu zobacz: ptak woła, że wiosna.Ty, że zawaliłeś, On, że teraz możesz spróbować inaczej. Ty, że się nie poukładało, On, że jednak po coś, cierpliwości, jeszcze się zdziwisz. Ty, że ktoś w rodzinie za mało z siebie daje, On, zobacz, trzeba mu pomóc, bo sam nie daje już rady. Ty, że wygrałbyś konkurs na przegrane życie, On: “moje śliczne i kochane Dziecko”.

Opowiedz Mu. Posłuchaj. Daj się przekonać. Potem wejdzie razem z Tobą do domu, żebyś na wieczór nie siedział sam.

M

moje imię

April 2, 2013 5:00 am

“Jezus rzekł do niej:”Mario!”” (J 20, 16a)

Niezmiennie zachwyca mnie historia Marii przy grobie Jezusa, która szukała Pana, a On dążył wręcz do tego, aby rozpoznała Go żyjącego.

A gdybym to ja była na jej miejscu? Przyszła do grobu Pana i Go tam nie znalazła? Mówiono by mi, że na próżno Go szukam wśród umarłych, że zmartwychwstał?

Maria rozpoznała zmartwychwstałego Pana, gdy zawołał ją po imieniu, mimo że jeszcze Go nie widziała. Uwierzyła słuchając Jego głosu.

A ileż razy mnie Jezus zawołał po imieniu?

Pierwszy raz przy – Chrzcie; przy każdej komunii, gdy zaprasza mnie do eucharystycznego stołu, każdego dnia, gdy przychodzi do mnie ze swoim Słowem.

Jezu, proszę, daj mi łaskę abym zawsze widziała Cię oczyma wiary, gdy wołasz mnie po imieniu. Znanym Tobie od zawsze.

Dorota

Chrystus Zmartwychwstał, Alleluja!

March 31, 2013 5:36 pm

Prawdziwie Zmartwychwstał, Alleluja!

Tak się w tym cudownym czasie pozdrawiamy. Na nowo, za każdym razem mocniej przeżywając te najpiękniejsze dni i chwile. Nie chcąc nic z tej radości utracić. Wszystkie nasze mroki, trudności i zwątpienia chowając w Jego chwalebnych ranach. On zwyciężył i śmierć, i szatana. Ta Miłość pokonała wszystko. I nieustannie pokonuje wszystko w nas, co nie jest Jego, by w nas objawiła się Jego Miłość i moc, i chwała, i potęga.

W Nim rozpoznajemy prawdę o sobie i o naszych Bliskich. Dziś odwiedzamy naszych Bliskich, by dzielić się sobą.

Jestem dziś tak blisko Was, jak to tylko możliwe. I BARDZO o Was pamiętałem w Wielki Czwartek. Być Jego kapłanem, to więcej niż serce i rozum może ogarnąć. Co nie przeszkadza jednak, by w tym Jego kapłaństwie być nieustannym wstawiennictwem u Bożego Miłosierdzia za każdą i każdego z Was.

My, ludzie z Przystani, jesteśmy ciągle w drodze, na szlakach Jego nieustannego poszukiwania człowieka w potrzebie. Chcemy dotrzeć wszędzie tam, gdzie człowiek jest głodny prawdy o sobie, czyli tego, że nie da się nas zrozumieć bez miłości. Pamiętajcie, jesteśmy posłani. Nieśmy Miłość do małżeństw i rodzin. Bez Niej jesteśmy tylko cieniem prawdy. Nieśmy ją niestrudzenie, bo czerpiemy moc nie z siebie, tylko z Jego Zmartwychwstania.

Z serca Was błogosławię. I razem z Wami wołam: Alleluja. On Zmartwychwstał. I żyje. A my w Nim. Na wieczność całą.

Ks. Jarosław